poniedziałek, 25 czerwca 2012

Jan Stradling "Złe kobiety"


Recenzja nr 8, Jan Stradling "Złe kobiety"

To, co inni nazywają zbrodnią, ja nazywam sprawiedliwością.
Phoolan Devi (1963-2001), "królowa bandytów", bojowniczka o wolność i polityk

Autor "Złych kobiet" zabiera nas w fascynującą podróż w czasie, podczas której poznajemy bliżej sylwetki dwudziestu dwóch słynących z bezwzględności i niepospolitego uporu niewiast, począwszy od Kleopatry VII, poprzez Marię Tudor, zwaną, nie bezpodstawnie, "Krwawą Marią", a na zmarłej w 2001 r. cytowanej przeze mnie Phoolan Devi skończywszy.

Jan Stradling pokazuje, że kobiety te były często nieszczęśliwe, okrutnie skrzywdzone przez los albo po prostu nie do końca zdrowe psychicznie. Nie stara się oczywiście w pełni usprawiedliwiać ich uczynków, w każdej z historii stara się jednak ukazać "drugą stronę medalu". Dzięki temu przynajmniej niektóre bohaterki książki, choć złe, wydają się nam mimo wszystko bardziej... ludzkie.

piątek, 22 czerwca 2012

Maja Kotarska "Kłopoty z nieznajomym"


Recenzja nr 7, Maja Kotarska "Kłopoty z nieznajomym"

Pierwsza na moim koncie książka Mai Kotarskiej ("Ładny gips!") nie stanowiła dla mnie jakiejś szczególnie wciągającej lektury (pomimo kilku zabawnych wątków). Skoro jednak już zakupiłam też drugą powieść tej autorki, wypadało ją choć raz przeczytać. Miało to nastąpić po zapoznaniu się z innymi pozycjami ale z uwagi na to, że ostatnio gorzej się czułam, stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem będzie poczytanie czegoś lekkiego. Do biblioteki nie miałam jak wyjść (siedziałam całymi dniami z chorą córką), wzięłam więc do ręki "Kłopoty z nieznajomym".

Już od pierwszych stron książka wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, które tylko zwiększało się w trakcie czytania. Miałam odczucie, że napisała ją inna autorka! Nie było chwilami irytującej infantylnej fabuły. Powieść czytałam w tempie błyskawicznym nie tylko dlatego, że napisana była lekkim językiem (czego nie mogę akurat zarzucić i "Ładnemu gipsowi"), ale przede wszystkim dlatego, że historia opowiedziana przez panią Maję wciągnęła mnie od samego początku.

środa, 20 czerwca 2012

Maja Kotarska "Ładny gips!"

Recenzja nr 6
Nie taki znów ładny gips

Kilka dni temu zajrzałam do pobliskiej księgarni. Od razu rzucił mi się w oczy regał z przecenami książek. Można je było kupić już za kilka złotych.  Była tam głównie tzw. literatura kobieca oraz fantastyka. Fantastyki nie czytam, więc pozostało mi wybrać coś z pierwszego działu. Długo nie mogłam się zdecydować, co kupić. Ostatecznie z ksiągarni wyszłam z dwiema książkami Mai Kotarskiej. Ich tytuły to "Ładny gips!" i "Kłopoty z nieznajomym". Czytanie rozpoczęłam od tej pierwszej. Druga na razie czeka w kolejce.

Maja Kotarska urodziła się w 1971 r. we Wrocławiu. Obecnie mieszka w Oleśnicy. Jest absolwentką Wydziału Biologii na Akademii Rolniczej (obecny Uniwersytet Przyrodniczy) we Wrocławiu. Jej debiutancka powieść kryminalna "Dracena przerywa milczenie" ukazała się w 2007 r. nakładem Wydawnictwa Bliskie. Następne książki to: "Gdzie ja miałam oczy", "Strusie jajo", "Kłopoty z nieznajomym", "Ładny gips". Poza tym jest współautorką powieści "Nie kłam kochanie" (napisanej na podstawie scenariusza Ilony Łepkowskiej do filmu pod tym samym tytułem, w którym główne role zagrali Piotr Adamczyk i Marta Żmuda-Trzebiatowska).

niedziela, 17 czerwca 2012

Lucyna Olejniczak "Dagerotyp. Tajemnica Chopina"

Recenzja nr 5
Chopin zdjęty z cokołu

W listopadzie ubiegłego roku jak grom z jasnego nieba spadła na mnie fascynacja muzyką i osobą Fryderyka Chopina. Jak to zwykle przy nowych zachwytach u mnie bywa, zaczęłam buszować  po internecie, szukając jakichś książek na temat kompozytora. Oczywiście trafiłam na dziesiątki najróżniejszych biografii naszego Wielkiego Rodaka. Wśród wielu linków rzucił mi się w oczy tytuł tej książki, która to biografią, rzecz jasna, nie jest. Czy przyciągnęło mnie słowo "tajemnica"? Chyba tak. Każdy przecież chciałby znać jakieś tajemnice swojego nowego idola. Kliknęłam w odnośnik, przeczytałam i kontynuowałam surfowanie po internecie. W tamtym momencie potrzebowałam jednak poznać dokładniej życiorys Fryderyka. Przeczytanie książki beletrystycznej odłożyłam na później.

Minął miesiąc lub dwa, przez który to czas zdążyłam zapoznać się już z kilkoma biografiami Frycka. Książka p. Lucyny nie dawała mi spokoju...

Paweł Wakuła "Co w trawie piszczy"


Recenzja nr 4, Paweł Wakuła "Co w trawie piszczy"

Zgodnie z zapowiedzią na facebooku, dziś coś z zupełnie innej beczki (choć patrząc na moje dotychczasowe wpisy, każda z recenzowanych książek należy do odrębnego gatunku, jednak niewątpliwie łączy je to, że jest to tematyka przeznaczona dla dorosłych). Dziś napiszę kilka słów na temat pozycji przeznaczonej dla dzieci. Nie znam się jeszcze tak dobrze na doborze książek dla młodych czytelników, mam czteroletnią córeczkę i sama na bieżąco poznaję nowe tytuły z zakresu literatury dziecięcej. Karolinka do książki Pawła Wakuły musi jeszcze dorosnąć (pozycja jest przeznaczona dla dzieci z początkowych klas szkoły podstawowej), więc na razie sama zapoznałam się z jej treścią, żeby następnie podzielić się moimi refleksjami i opinią z innymi. Książkę zdobyłam na spotkaniu autorskim połączonym z warsztatami artystycznymi, które zostało zorganizowane przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Czudcu w ramach cyklu "Z książką na walizkach".

środa, 13 czerwca 2012

Terry Pratchett "Kolor magii"

Recenzja nr 3
Ósmy kolor tęczy

- Czytałaś Pratchetta? - zapytała moja koleżanka, kiedy ucięłyśmy sobie pogawędkę na temat książek. - Słyszałam o nim, kilkoro znajomych zachwycało się jego powieściami ale ja nie lubię fantastyki - odparłam. - To nie jest typowa fantastyka - usłyszałam. "Próba nie strzelba", pomyślałam. Zdecydowałam się sięgnąć po pierwszą książkę z cyklu "Świat Dysku".

Autor "Koloru magii" urodził się w 1948 r. w Beaconsfield w Anglii. Swoje pierwsze opowiadanie opublikował w szkolnej gazetce w wieku 13 lat. Po opuszczeniu szkoły przez pewien okres pracował jako dziennikarz a następnie rzecznik prasowy. W 1987 r. zrezygnował z pracy i w całości poświęcił się pisarstwu. Omawiana przeze mnie książka po raz pierwszy została wydana w 1983 r. i stała się początkiem całej serii, która obecnie liczy kilkadziesiąt tytułów.

wtorek, 12 czerwca 2012

Pamiętniki cesarzowej Katarzyny II przez nią samą spisane


Recenzja nr 2
Oko w oko z Wielką Imperatorową

Cesarzowej Katarzyny II nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Bezwzględna i nieustępliwa imperatorowa rosyjska, inicjatorka rozbioru Rzeczypospolitej, słynąca nie tylko z bujnego temperamentu ale także z niebywałej inteligencji (była autorką szeregu tekstów a korespondowała m.in. z Wolterem).

Księżna Zofia Augusta Anhalt-Zerbst (imię Katarzyna przyjęła dopiero po przejściu na prawosławie) urodziła się w 1729 r. w Szczecinie. W 1745 r. wyszła za księcia Piotra Ulryka, późniejszego cara Piotra III. W kilka miesięcy po objęciu rządów przez jej męża doszło do zamachu stanu a sam car został zamordowany. Tym sposobem w 1762 r. została władczynią Rosji. Rządziła nią do śmierci w 1796.

niedziela, 10 czerwca 2012

Janusz Koryl "Sny"

Recenzja nr 1
Koszmarne sny poczciwego plebana

W połowie maja zostałam zaproszona na spotkanie autorskie z Januszem Korylem. Przyznam, że choć czytam dość dużo, do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z jego twórczością. Zaproszenie oczywiście przyjęłam. Spotkanie odbyło się 15 maja 2012 r. w murach Gminnej Biblioteki Publicznej w Czudcu.

Janusz Koryl urodził się 4 listopada 1962 r. w Rzeszowie. Jego przygoda z pisarstwem rozpoczęła się od spotkania z Andrzejem Żmudą z nieistniejącego już studenckiego miesięcznika Prometej. To właśnie na łamach tego czasopisma, w 1980 r. ukazał się pierwszy wiersz pana Janusza (wówczas ucznia IV klasy liceum ogólnokształcącego). Pięć lat później został wydany jego pierwszy zbiór wierszy pt „Uśmierzanie źródeł”. Następnie pojawiły się kolejne tomiki poezji, m.in. Dyktando, Mieszkam w sercu ptaka, Klęski, Kłopoty z nicością, Siatka na motyle, Spacer po linie. Obecnie autor skupia się na prozie, wierszy raczej nie pisuje. Jest autorem powieści: Zegary idą do nieba, Śmierć nosorożca, Pechowiec, Sny, Ceremonia. Tym, na co zwróciłam szczególną uwagę jest fakt, że akcja powieści toczy się na Podkarpaciu. I chociaż zdarzenia, jak i osoby są fikcyjne, to opisywane miejsca są prawdziwe. Warto zaznaczyć, że pisarz zdobył wiele nagród, najnowszą z nich, uzyskaną w Konkursie Poetyckim im. Jana Kulki w Łomży, miał odebrać w niedługim czasie po czudeckim spotkaniu. Z Czudca wróciłam z książką Sny opatrzoną oczywiście autografem jej autora. Tego samego dnia też zabrałam się do jej czytania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...