środa, 20 czerwca 2012

Maja Kotarska "Ładny gips!"

Recenzja nr 6
Nie taki znów ładny gips

Kilka dni temu zajrzałam do pobliskiej księgarni. Od razu rzucił mi się w oczy regał z przecenami książek. Można je było kupić już za kilka złotych.  Była tam głównie tzw. literatura kobieca oraz fantastyka. Fantastyki nie czytam, więc pozostało mi wybrać coś z pierwszego działu. Długo nie mogłam się zdecydować, co kupić. Ostatecznie z ksiągarni wyszłam z dwiema książkami Mai Kotarskiej. Ich tytuły to "Ładny gips!" i "Kłopoty z nieznajomym". Czytanie rozpoczęłam od tej pierwszej. Druga na razie czeka w kolejce.

Maja Kotarska urodziła się w 1971 r. we Wrocławiu. Obecnie mieszka w Oleśnicy. Jest absolwentką Wydziału Biologii na Akademii Rolniczej (obecny Uniwersytet Przyrodniczy) we Wrocławiu. Jej debiutancka powieść kryminalna "Dracena przerywa milczenie" ukazała się w 2007 r. nakładem Wydawnictwa Bliskie. Następne książki to: "Gdzie ja miałam oczy", "Strusie jajo", "Kłopoty z nieznajomym", "Ładny gips". Poza tym jest współautorką powieści "Nie kłam kochanie" (napisanej na podstawie scenariusza Ilony Łepkowskiej do filmu pod tym samym tytułem, w którym główne role zagrali Piotr Adamczyk i Marta Żmuda-Trzebiatowska).

Głównymi bohaterkami utworu są dwie przyjaciółki (Agata Cyryl i Jola Kapłan). Jest to trzecia powieść autorki z nimi w roli głównej (wcześniejsze to "Dracena przerywa milczenie" i "Strusie jajo"). Są one pracownicami instytutu naukowego. Mają już na koncie rozwikłanie dwóch zagadek kryminalnych. Ich mężowie mają nadzieję, że nie wplączą się już w żadną aferę. Wszystko idzie dobrze, dopóki Agata nie trafia na urlop do uroczego małego miasteczka o nazwie Krasnalno. Wkrótce dowiaduje się, że w okolicy od jakiegoś czasu w tajemniczych okolicznościach giną... krasnale ogrodowe. Początkowo wygląda to na niegroźne żarty (krasnale znikając z jednego miejsca pojawiają się w zupełnie innym). Niestety, kolejne skrzaty nie mają już tyle szczęścia, gdyż są tłuczone na drobne kawałki. Agatka i poinformowana przez nią Jola wkraczają do akcji. Czy uda im się rozwiązać tajemnicę porywaczy krasnali? Jak na to zareagują ich mężowie? Czy którejś z nich grozi niebezpieczeństwo?

Książkę czytało mi się dość szybko. Jest to lekka lektura w sam raz na letni wieczór (niestety z nieco infantylną fabułą). Początkowo wydawała mi się trochę nużąca, jednak akcja szybko rozkręciła się. Oczywiście nie muszę wspominać, że nie jest to jakaś ambitna pozycja, ale przecież nie tylko takie książki musimy czytać. Od strony technicznej wyłapałam jeden błąd ortograficzny ("dopuki") oraz kilka drobnych literówek (rozumiem, że takie sytuacje się zdarzają). Kilkakrotnie rzuciły mi się także w oczy powtórzenia (sama często mam z tym problem, ale staram się szukać jak najwięcej synonimów określonego słowa). Nie było ich jednak dużo i nie rzutowały na mój odbiór powieści.

Nie jest to rodzaj książki, którą bym kupiła (za cenę podaną na okładce, bo mnie kosztowała ona 9zł), raczej wypożyczyła w bibliotece, bo pewnie wracać do niej nie będę. Cieszę się jednak, że miałam okazję ją przeczytać, w wielu momentach naprawdę nieźle się bawiłam. Miłym akcentem dla mnie była też nazwa jednej z miejscowości, Mogielnicy, ponieważ tak nazywa się podrzeszowska wieś, w której spędziłam pierwsze sześć lat życia, a teraz regularnie ją odwiedzam (mam tam babcię i ciocię). Gdy przeczytam "Złe kobiety" (które dotarły do mnie wczoraj), zabiorę się za drugą zakupioną książkę pani Mai.

Maja Kotarska, "Ładny gips!", Wydawnictwo SOL, Warszawa 2010

6 komentarzy:

  1. Rzeczywiście wybór między fantastyką a literaturą kobiecą, to jak wybór między młotem a kowadłem. Świetnie z niego wybrnęłaś :) A książka jak widzę, może być świetnym jednorazowym czytadłem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie lubisz fantastyki T^T ale może dzięki twoim recenzjom ja się przekonam do literatury kobiecej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż uwielbia fantastykę, więc równowaga w przyrodzie zachowana. :-) A tak na serio, może kiedyś się skuszę. :D

      Usuń
    2. Doroto, skuś się koniecznie, bo fantastyka dobrze dobrana bije wszelkie inne kategorie o głowę! Zwłaszcza science-fiction :)

      A podziałów na literaturę "kobiecą" i "męską" nigdy nie lubiłam. To takie generalizowanie :P

      Usuń
  3. Czytała tej autorki "Kłopoty z nieznajomym" - podobała mi się, myślę że i ta przypadła by mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem w trakcie i mam wrażenie, że napisała ją zupełnie inna autorka! Wciąga od pierwszych stron. Chwilami przypomina mi Chmielewską. :-) Kryminał pierwszej klasy. W najbliższych dniach umieszczę jej recenzję. :) I teraz będę mieć "zagwozdkę", bo nie wiem jakie są pozostałe książki pani Mai Kotarskiej, czy bliżej im do "Ładnego gipsu" z nieco infantylną fabułą, czy do "Kłopotów z nieznajomym".

      Może ktoś z Was czytał jeszcze jakieś inne książki tej autorki?

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...