czwartek, 26 lipca 2012

Maria Krüger "Godzina pąsowej róży"


Recenzja nr 13, Maria Kruger "Godzina pąsowej róży"

Od dzieciństwa uwielbiam wszelkie książki i filmy opowiadające o podróżach w czasie (a dokładnie w przeszłość, te w przyszłość mnie jakoś nie interesują, może dlatego zostałam historykiem). Lubię je dlatego, że sama chciałabym móc tak podróżować (oczywiście pod warunkiem, że w każdej chwili będę mogła wrócić do teraźniejszości). Kiedyś, gdzieś pod koniec szkoły podstawowej (tej 8-klasowej jeszcze) któraś z koleżanek podczas rozmowy poleciła mi "Godzinę pąsowej róży". Jej autorka była mi już znana z książek "Karolcia" i "Witaj, Karolciu", które bardzo mi się podobały. Wkrótce potem udało mi się nabyć książkę w antykwariacie. Od tamtej pory czytałam ją już wiele razy. Ostatnio w ramach jednego z wyzwań czytelniczych.

Maria Krüger (1904-1999) była autorką powieści dla dzieci i młodzieży oraz dziennikarką, a z zawodu ekonomistką. Jej debiut miał miejsce w 1928 r. w "Płomyczku”. Podczas wojny współpracowała z grupą "Epoka" oraz uczestniczyła w powstaniu warszawskim. Po jej zakońceniu kontynuowała publikowanie w czasopismach, m.in. takich jak  "Świerszczyk” i „Płomyk”. Pisała też teksty do znanej telewizyjnej audycji "Miś z okienka". Napisała m.in. powieści: "Szkoła narzeczonych", "Karolcia", "Godzina pąsowej róży" i "Witaj, Karolciu".

Główna bohaterka książki, 14-letnia Anda (skrót od jej imion Anna Danuta), mieszka w powojennej Warszawie. Jej największą pasją jest pływanie. Niestety nie idzie to w parze z postępami w nauce, co niepokoi rodziców. Pewnego dnia dostaje kolejną ocenę niedostateczną z algebry. Zdaje sobie sprawę, że w tym wypadku jej wyjście na basen może napotkać na przeszkody. Nie rezygnuje z niego jednak, a żeby zyskać trochę czasu i następnie wytłumaczyć rodzicom spóźnienie, postanawia cofnąć stary, zabytkowy zegar, który w jej domu rodzinnym jest już od pokoleń. Jak się można domyślić, czynność ta sprawia, że nasza Anda przenosi się w przeszłość, a dokładnie do roku 1880. Wtedy okazuje się, że zakazy i nakazy znane jej z codziennego życia są niczym w porównaniu z tymi, na jakie napotyka w XIX wiecznej Warszawie. Jej zachowanie, w XX wieku uważane za typowe dla nastolatki, tam na każdym kroku budzi zgorszenie i oburzenie. Chcąc nie chcąc, Anda choć trochę musi przystosować się do otaczającej ją rzeczywistości i oczywiście spróbować powrócić do swojej epoki. Jakie przygody na nią czekają? Czy podróż ta czegoś ją nauczy?

Tak, jak napisałam na początku, powieść czytałam już wiele razy, w różnych etapach swojego życia, jako uczennica szkoły podstawowej, licealistka, studentka. Nie bałam się więc, że książka uwielbiana we wczesnych latach nastoletnich, w chwili obecnej nie będzie już tak zachwycać i czar pryśnie. Nie prysnął. Lektura po raz kolejny wprawiła mnie w dobry humor i znów zaczęłam marzyć, aby móc na chwilkę przenieść się do XIX stulecia. Oczywiście nie na długo, bo nie wiem, jak poradziłabym sobie z tamtymi realiami. Powieść polecam więc każdemu, niezależnie od wieku.

Jako ciekawostkę mogę napisać, że w 1963 r. (czyli w 3 lata po napisaniu książki) na jej podstawie powstał film fabularny. Jak to zwykle z adaptacjami bywa, nieco różni się od powieści, niektóre wątki są pominięte na korzyść innych, dodanych przez jego twórców. Tak sobie myślę, że teraz zarówno ukazana w filmie współczesność, jak i przeszłość są czymś dla nas odległym. Zachęcam więc również do jego obejrzenia, choćby po to, by mieć porównanie z książką oraz poznać czasy, w jakich żyła Anna Danuta.

Maria Krüger, "Godzina pąsowej róży", Siedmioróg, Wrocław 1991



19 komentarzy:

  1. To już kolejna świetna recenzja powieści Marii Krüger. Muszę poznać twórczość tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, że napisałaś tą recenzję, sama się przez to czuję, jakbym podróżowała w czasie, czytałam ją bowiem wieeeeki temu;) strasznie miło wspominam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Maria Kruger to jedna z moich ulubionych autorek z dzieciństwa. Zaczytywałam się obsesyjnie w jej książkach. :) "Godzina pąsowej róży" bardzo mi się podobała, ale zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu "Szkoła narzeczonych" tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już recenzja Honoraty77 zachęciła mnie do przeczytania tej książki, Twój komentarz jeszcze to spotęgował. :)

      Usuń
  4. Oglądałam film, ale przyznaje się książki nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie znam, ani książki, ani filmu. Czas chyba na nadrobienie zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Film widziałam, dawno temu:)A właśńie odnalazłam na półkach i w piwnicy dwa różne wydania tej książki. Ja to już naprawdę jestem ciężo chora, bo zamiast zmartwić się, że kiedyś wydałam niepotrzebnie pieniądze na dwie sztuki tej samej ksiązki, to ja zaczęłam porównywać wydania, które bardziej mi się podoba i lepiej czyta.Masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie też bym zaczęła porównywać. :D

      Usuń
  7. malutka_ska, Melania, Sylwia_85, naprawdę polecam tę książkę, może więcej- tę autorkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tylko "Karolcię".

    Też mam czasami obawy, co do ponownego czytania książek, które uwielbiałam dawno temu. Najczęściej wybieram miłe wspomnienia i na wszelki wypadek do takich książek nie wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio przeglądałam swoje stare książki i natrafiłam na "Lassie, wróć". Czytałam ją prawie 20 lat temu i byłam nią zachwycona. I tak, z jednej strony kusi mnie, żeby do niej wrócić, z drugiej - boję się rozczarowania. W przypadku "Godziny pąsowej róży" nie miałam takich obaw, bo od podstawówki czytałam ją średnio co jakieś 3-4 lata. :-)

      Usuń
    2. A ja Bracia Lwie Srce i Ronję córkę zbójnika:) Ale chyba się Ronii nie oprę:)

      Usuń
  9. Podróż w czasie zawsze aktualna i poczytna :) Ja teraz będę sięgać po "Burzę" Julie Cross ;)

    W końcu na naszej stronie pojawiła się recenzja "Agatha Raisin i ciasto śmierci", więc zachęcam do lektury :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację. Recenzję przeczytam po skończeniu książki i napisaniu własnej (recenzji, nie książki :P). :)

      Usuń
  10. Jedna z moich ulubionych pozycji:) Film także uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. I książkę i film wspominam z sentymentem. Jedna z najlepszych książek dla młodzieży!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam, jak przeczytałam tę książkę! Bardzo mi się podobała!
    Z chęcią przeczytałabym ją nawet teraz.
    Ale to wymaga wybrania się do biblioteki dla młodzieży, a to niestety może skończyć się klęską ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam ale musi być faaaaaajna! Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...