poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Jean Webster "Tajemniczy opiekun"


Recenzja nr 18, Jean Webster "Tajemniczy opiekun"

Powieści epistolarne to specyficzny rodzaj literatury. Wielu czytelników unika ich jak ognia. Sama też zbyt często takich nie czytuję (mam ich na swoim koncie kilka). Za każdym razem, gdy sięgam po taką książkę, mam wrażenie, że czytam po prostu czyjąś korespondencję, że jestem taką ciekawską podczytywaczką, korzystającą z nieobecności osoby, do której owe listy należą. Zdarza mi się też czasem czytać wydane w formie książki listy kogoś znanego i uznanego. Końcem tamtego roku zapoznałam się tak z korespondencją Fryderyka Chopina. To dopiero prawdziwe podczytywactwo!

Tajemniczego opiekuna zakupionego dawno temu w mojej ulubionej księgarni znajdującej się nieopodal szkoły podstawowej, czytałam raz,  może dwa razy. Następnie książka musiała odczekać swoje kilkanaście lat na półce. Przypomniałam sobie o niej przy okazji Małej księżniczki. W przeciwieństwie do tamtej powieści, tej nie pamiętałam prawie wcale i nie wiedziałam jak się zakończy.

Amerykańska pisarka Jean Webster (właściwie Alice Jane Chandler Webster) urodziła się w 1876 r. we Fredonii. Tajemniczy opiekun to jej najpopularniejsza powieść. Napisała poza tym m.in. takie książki, jak: Patty i Priscilla (znaną też pod tytułem Wesołe kolegium), Patty, niesforna Patty (lub To właśnie Patty), Kochany wrogu. Jako ciekawostkę mogę napisać, że była siostrzenicą Marka Twaina. Zmarła w roku 1916, jak łatwo policzyć - w wieku 40 lat (przyczyną śmierci była sepsa poporodowa).

Główną bohaterką powieści i zarazem autorką listów jest Agata Abbot, wychowanka sierocińca im. Johna Griera, którą w wieku siedemnastu lat spotyka niebywała niespodzianka i uśmiech losu. Jeden z opiekunów domu sierot postanawia zafundować jej naukę w prestiżowym collage'u. Stawia jednak kilka warunków: Agata nie może poznać jego tożsamości, ma natomiast wysyłać do niego na wskazany adres listy, w których będzie opisywać swoje postępy w nauce. Kształcenie w collage'u trwa 4 lata. Czytając listy widzimy, jak na przestrzeni lat Agata z podlotka zmienia się w młodą kobietę. Czy uda jej się w końcu poznać swojego dobroczyńcę?

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko (nie patrzyłam dokładnie na zegarek, ale trwało to nieco ponad godzinę). Przypomniałam sobie też te czasy, w których miałam z nią styczność ostatnio (połowa lat 90-tych), kiedy nie wiedziałam, co to e-mail, czy sms. :-) Szczególnie bliskie wydała mi się korespondencja Agaty tworzona podczas wakacyjnych pobytów na wsi. Sama spędzałam tak lato i wysyłałam listy do rodziców i przyjaciół. Napiszę jeszcze o miłym dla mnie skojarzeniu niektórych opisów z nastoletnimi listami Fryderyka Chopina (Kuryer Szafarski), choć styl małoletniego Frycka jest jednak nie do podrobienia.

Dość szybko niestety domyśliłam się, kto jest owym opiekunem (od razu tłumaczę, że nie stało się tak dlatego, iż przypomniałam sobie w trakcie czytania zakończenie książki, czytałam ją jak zupełnie nową powieść), jednak jest to pozycja godna uwagi. Warto wspomnieć też o rysunkach, którymi wzbogacone są niektóre listy (sama tak robiłam w swoich), których autorką jest Jean Webster.

Jean Webster, "Tajemniczy opiekun", przekład: Róża Centerszwerowa, Oficyna Wydawnicza Rytm, Wydawnictwo Waza, Warszawa 1994

18 komentarzy:

  1. A ja nigdy nie przepadałam za tą książką:) ale fajna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło wspomnieć czasy gdy nie było smsów czy e-maili i jakoś wszyscy i tak mieli ze sobą kontakt, ale teraz już nie wyobrażam sobie bez tego życia. Człowiek łatwo przyzwyczaja się do wygody. Co do książki, nie znam i prawdę mówiąc jakoś nie ciągnie mnie do niej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także trudno wyobrazić sobie swojego dzisiejszego życia bez tych wszystkich dogodności .:) To prawda, łatwo przyzwyczajamy się do wygód. :)

      Usuń
  3. Pamiętam jak moja pani bibliotekarka poleciła mi tę książkę,Tajemniczy ogród i Małą księżniczkę.Miałam wtedy 12 lat i od tej pory to moje ukochane książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w podobnym wieku, kiedy pierwszy raz je czytałam. Muszę powrócić wkrótce do "Tajemniczego ogrodu". :)

      Usuń
  4. Nie czytałam jak spotkam chętnie po nią sięgnę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. :) Również pozdrawiam. :)

      Usuń
  5. Nigdy nie lubiłam powieści epistolarnych (od Wertera), ale "Tajemniczego opiekuna" czytałam w dzieciństwie i bardzo lubiłam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, też pozytywnie wspominam tę książkę z dzieciństwa.

      Usuń
    2. Przed ponownym sięgnięciem po nią niewiele z niej pamiętałam, ale miałam właśnie podobne, miłe skojarzenia. :)

      Usuń
  6. Ja również za powieściami epistolarnymi nie przepadam. Jeszcze do niedawna unikałam ich. Do tego stopnia, że potrafiłam nawet nie przeczytać jakiejś książki tylko dlatego, że to jest powieść epistolarna. Jakieś 2 lata temu ta moja awersja trochę osłabła, ale nadal nie przepadam szczególnie za tym gatunkiem. Ciężko mi się czyta listy, rozprasza mnie ta forma strasznie i dezorientuje. Tej książeczki nie znam niestety, ale chętnie uzupełnię braki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy czytaniu takich powieści mam też podobne problemy do Twoich. Ta książka jednak nie jest długa, warto przeczytać w któryś wolny wieczór. :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię tę książkę! Czytałam wiele razy i chętnie do niej wracam, mimo że przecież znam zakończenie. A wiesz, że "Kochany wrogu" to jej pewnego rodzaju kontynuacja? Też ją lubię, chociaż propaguje pewne poglądy, z którymi trudno się zgodzić. Ale myślę, że mimo wszystko warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że książki "Kochany wrogu" nie czytałam, nie wiedziałam nawet, że to poniekąd kontynuacja "Tajemniczego opiekuna". Na pewno ją przeczytam. :) Dzięki za informację. :)

      Usuń
  8. Czytałam tę książkę już dawno, ale co nieco pamiętam - podobała mi się bardzo :)
    Ja z kolei lubię ten gatunek - choć przeczytałam zaledwie kilka takich powieści.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ukochana książka mojej Mamy.Dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za komentarz. :) Pozdrawiam! :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...