środa, 15 sierpnia 2012

To jest właśnie to!

Wiele z Was (piszę wiele, a nie wielu, bo rzuciło mi się w oczy to raczej na blogach kobiecych) ma jakiegoś jednego ulubionego współczesnego polskiego autora (a częściej autorkę), z którym/którą niekiedy macie nawet kontakt (poprzez komentarze, maile). Zawsze wydawało mi się to bardzo miłe. Zwróciłam uwagę też na specjalne wyzwania czytelnicze, mające na celu rozpropagowanie twórczości pisarza, czy pisarki. Osoby biorące w nich udział zgłaszają chęć przeczytania wszystkich dostępnych książek danego autora. Na wielu blogach można odczuć też tę atmosferę oczekiwania na ukazanie się nowej powieści. Swoje blogowe fanki ma m.in. Katarzyna Michalak, Katarzyna Enerlich, Magdalena Kordel. Mogę się teraz pochwalić, że znalazłam chyba taką swoją pisarkę... A raczej ona znalazła mnie, pisząc komentarz pod jedną z recenzji.

Na twórczość Renaty Czarneckiej trafiłam niedawno. Jestem w trakcie czytania Królowej w kolorze karminu i choć to pierwsza jej książka, którą mam w ręku, już teraz wiem, że to jest właśnie to. Często zdarza mi się, że po przeczytaniu jakiejś publikacji chcę zapoznać się kiedyś z innymi powieściami danego autora. Zapisuję sobie inne jego książki na listę do przeczytania i faktycznie, po jakimś czasie je czytam. Kluczowymi słowami w tamtych przypadkach są właśnie zaznaczone przeze mnie: kiedyś, do przeczytania, po jakimś czasie. W tym wypadku dobrałabym raczej określenia: natychmiast, muszę przeczytać, teraz! Dlatego też postanowiłam napisać tę notkę już dziś, a nie po przeczytaniu wszystkich książek. Chcę uchwycić i zapamiętać te moje pierwsze wrażenia.

Nie znaczy to, że twórczość wielu innych autorów cenię sobie mniej, absolutnie tak nie jest! Jednak już teraz wiem, że książki pani Renaty będą dla mnie szczególne. Jest w nich (czy raczej w niej, bo na razie moja opinia opiera się na jednej) to wszystko, czego szukam w powieściach. Jest historia Polski, są dworskie intrygi, oczywiście romans, barwne i plastyczne opisy oraz dużo szczegółów charakterystycznych dla danej epoki. A wszystko to jest napisane w taki sposób, że samo się czyta

Nie jest to żadna reklama, nie kieruje mną chęć cukrowania autorce, nie współpracuję z wydawnictwem, które wydaje jej książki. Po prostu piszę to, co czuję i chcę się tym podzielić z innymi. Tak jak napisałam - część z Was ma takiego swojego autora, ja teraz też już mam.

1. Królowa w kolorze karminu

Z okładki:


Wzruszająca historia opowiadająca o romansie i małżeństwie Barbary Radziwiłłówny i Zygmunta Augusta. Spotkanie tych dwojga ludzi zmieniło nie tylko ich życie, ale także bieg historii.
Urzekająca opowieść w ciekawy sposób ukazuje również kulisy wielkiej polityki. A wszystko zostało przedstawione na tle barwnego życia dworskiego, w którym roiło się od intryg i zdrad.

Wydawnictwo Skrzat (2008)





2. Signora Fiorella. Kapeluszniczka Królowej Bony

Z okładki:

XVI-wieczny Kraków po elekcji na tron francuskiego księcia, Henryka Walezego, czeka na swojego króla. Zagorzali katolicy widzą w nim obrońcę wiary, protestanci mordercę ich współwyznawców we Francji w noc św. Bartłomieja, zaś Żydzi drżą w obawie przed wypędzeniem z Kazimierza i tułaczką po świecie. Ale największe nadzieje z Henrykiem wiążą dwie kobiety: polska infantka, Anna Jagiellonka, i Włoszka, Fiorella Carpaccio – kapeluszniczka królowej Bony. Pierwsza ma zostać żoną przystojnego księcia, druga liczy na szybki zarobek i upragniony wyjazd do ukochanych Włoch. Dwie kobiety, dwie historie, miłość i nienawiść, namiętność i odrzucenie, walka o byt w obcym kraju i walka o własną godność w ojczyźnie, dworskie intrygi, perwersja, przemoc i bezsilność, zemsta... Mistrzowsko wiążąc intrygujące wątki, autorka tworzy barwny obraz dawnej stolicy Polski, opisuje stosunki polityczno-obyczajowo-społeczne w mieście i kraju, daje panoramę mieszkańców Krakowa od żebraków i prostytutek aż po rezydentów Wawelu, nie waha się poruszać tematów tabu.

Wydawnictwo Skrzat (2010)


3. Pożegnanie z ojczyzną

Z okładki:


Jest styczeń 1793. Do miasta wkraczają rosyjscy żołnierze, przyjeżdża też nowy ambasador Katarzyny II, by przygotować grunt pod drugi rozbiór Polski. Arystokracja jest podzielona. Pozornie zabawowa atmosfera gęstnieje, a kraj znów zbliża się do katastrofy... Czytając tę panoramiczną powieść, pełną szczegółów z ówczesnego życia, ma się wrażenie, jakby autorka osobiście znała Radziwiłłów, Branickich czy Potockich. Poznajemy ich charaktery i tajemnice, uczestniczymy w obiadach i chodzimy po dawnej Warszawie...

Wydawnictwo Świat Książki (2011)





4. Pod sztandarem miłości

Z okładki:


Dalsze losy bohaterów Pożegnania z ojczyzną. Rok 1794. Katarzyna II odwołuje z Warszawy ambasadora Sieversa. Co w tej sytuacji chcą zrobić Radziwiłłowie, a co Czartoryscy? Tymczasem do stolicy docierają wieści o przysiędze Kościuszki na rynku krakowskim i o jego zwycięstwie pod Racławicami. Warszawa się burzy. Wybucha powstanie. Na tle wielkiej polityki i zawirowań historii (publiczne wieszanie zdrajców, walki z Rosjanami, klęska i rzeź Pragi) ukazane zostało codzienne życie wielkich tego świata. Jak wyglądało życie arystokratów za zamkniętymi drzwiami? Jaki był ówczesny stosunek do Rosjan? Kto był wrogiem, kto przyjacielem?

Wydawnictwo Świat Książki (2011)





23 komentarze:

  1. Gratuluję :) 'Mój' autor raczej do mnie nie napisze, a tym bardziej ja do niego - nie wypada ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto zapamiętac to nazwisko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję znalezienia "twojej" autorki. Szczerze mówiąc nigdy o niej nie słyszałam, ale cieszę się, że dzięki tobie poznałam kolejną rodzimą pisarkę. Jej książki wydają się być bardzo interesujące. Zapisuję nazwisko i tytuły:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam swoją ukochaną poetkę, ale ona raczej po blogach nie chodzi, nie te lata ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorki nie znam ale bardzo spodobała mi się tematyka jej książek, muszę poczytać troszkę opinie i recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam pojęcia, że istnieje taka współczesna, polska pisarka, która podejmuje się pisania powieści historycznych i to w dodatku o tak interesującej mnie tematyce. :) Koniecznie przeczytam jej publikacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję:) Sympatyczny Kontakt z ulubionym Autorem dodaje skrzydeł:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie, że masz ulubioną polską pisarkę :) Ja cenię kilku autorów, ale to jednostronna znajomość :) Na swojej czytelniczej liście mam "Pożegnanie z ojczyzną", muszę wreszcie kupić i przeczytać. O innych książkach Renaty Czarneckiej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło przeczytać taki post;) Książek Renaty Czarneckiej nie czytałam, ale zaciekawiły mnie. Chętnie kiedyś sięgnę po jedną z nich. Niestety moja biblioteka ich nie posiada...
    Też chyba znalazłam takiego "swojego" autora, ale niestety nie mam z nim kontaktu. A samej pisać chyba nie wypada;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za wszystkie komentarze. :-) Cieszę się, że dzięki tej notce część z Was dowiedziała się o istnieniu tej autorki, czy jak Ty @Dosiak, o innych jej książkach. :-) @malutka_ska, tak myślałam, że może Cię to zainteresować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. O, no proszę, jeszcze nie spotkałam się z tą autorką, a widzę, że pisze ona bardzo w moim guście - przynajmniej pod względem tematycznym! :)

    No i to oczywiście zawsze szalenie miłe, gdy autor książki odezwie się do nas, gratuluję i oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mój gust tematyczny zbytnio, chociaż czytam takie książki na zajęcia z historii. Ostatnio miałam okazję zapoznać się z twórczością Wacława Gąsiorowskiego:)
    written-by-bird.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. O! Miło słyszeć o nowej, nieznanej mi polskiej autorce. Cieszę się, że w końcu twórczość, która cię interesuje. Chętnie sięgnę po jakąś pozycję tej pisarki.

    OdpowiedzUsuń
  14. O autorce nie słyszałam jak dotąd, może dlatego, że niekoniecznie to mój klimat ksiażkowy. Ale gratulacje odnalezienia swojej autorki. ;)Ja takiego polskiego autora nie mam, którego jakoś bardzo bym lubiła. Miałam natomiast dobry kontakt z Dariuszem Rekoszem, co mnie zaskoczyło bardzo mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za kolejne komentarze. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnej z książek autorki, ale chętnie to zmienię. Okładkowe opisy dosyć mocno mnie zaciekawiły. :) Ja swojego ulubionego pisarza nie mam. Jest ich kilku. Gdyby miała wybrać jednego, byłby poważny problem. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz słyszę o tej autorce i jej książkach. Druga pozycja spodobała mi się najbardziej i mam wrażenie, że przeczytam ją w najbliższym czasie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nati, Antyśka, dziękuję za komentarze. :)

    Jutro lub pojutrze możecie się spodziewać recenzji "Królowej w kolorze karminu".

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chętnie przeczytam recenzję "Królowej w kolorze karminu", bo sporo o niej słyszałam i zastanawiam się nad przeczytaniem :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo miło, że znalazłaś taką autorkę, bo dzięki Tobie mogę teraz bliżej poznać nieznane mi dotąd nazwisko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja także chętnie przeczytam recenzję książki jaką zaczęłaś czytać. Masz rację to bardzo miłe gdy autor docenia kogoś pracę i chce mu/jej się napisać jakikolwiek komentarz. Gratuluję znalezienia jednego z ulubionych autorów. Ja niestety, jeżeli chodzi o polskich pisarzy takiego jeszcze nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję Wam za kolejne komentarze. :) Pozwolę sobie skopiować wpis umieszczony przeze mnie przed chwilą na fanpage'u. :-)

    Przedłużałam jak się tylko dało mój pobyt na dworze Zygmunta II Augusta. Pod koniec książki dosłownie dawkowałam ją sobie. Zdążyłam się bowiem zżyć z bohaterami tej liczącej grubo ponad 700 stron powieści. Teraz przede mną napisanie recenzji. Coś czuję, że też nie powstanie szybko. Tyle myśli, tyle wrażeń... Jak to ubrać w słowa? Obiecuję, że do jutrzejszego wieczoru postaram się opublikować recenzję "Królowej w kolorze karminu". Dobranoc! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam szczerze, że nie znałam pani Renaty. Muszę rozejrzeć się po bibliotece. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...