niedziela, 21 października 2012

Relacja z otwarcia Tęczowej Księgarni w Rzeszowie

Zgodnie z tym, co napisałam kilka dni temu, 20 października wybrałam się wraz z córeczką na otwarcie Tęczowej Księgarni (należącej do sieci księgarń NOVA). Byłyśmy na miejscu ok. 9:30. Już od samego wejścia dało się odczuć miłą, przyjazną atmosferę. Na górze można było kupić książki (w dniu otwarcia obowiązywał na nie 10 % rabatu). W dolnej części (także wśród wielu książek znajdujących się wokół na półkach) miały się odbywać wszystkie zabawy. Ich organizacją zajęli się pracownicy Akademii Nauki. Gdy weszłyśmy do salki, trwały właśnie przygotowania do przedstawienia Na straganie, które zaraz potem się rozpoczęło.

Następnie odbył się pierwszy konkurs, w którym dzieci z zamkniętymi oczami musiały rozpoznać owoc bądź warzywo, które dostały do rąk. Karolinka zgłosiła się jako pierwsza i odgadła, że w rączkach trzymała cytrynę. Były też zabawy ruchowe, wspólne czytanie, odgadywanie zagadek. Dużą frajdę sprawiła dzieciom inscenizacja Rzepki, okazało się bowiem, że każde z nich mogło czynnie brać w nim udział.

Po krótkiej przerwie nastąpił kolejny punkt programu - pokaz eksperymentów naukowych. Okazało się, że dostosowane były one też do młodszych dzieci (przed rozpoczęciem wydawało mi się, że dla mojej córeczki nie będą interesujące). Co sprawi, że woda z odwróconej do góry nogami szklanki nie wyleje się? Jak bez użycia rąk wcisnąć ugotowane jajko do środka butelki? Dzieci poznały (bo przede wszystkim zobaczyły na własne oczy) odpowiedzi na te i wiele innych pytań. Był też wulkan z zaczarowaną lawą oraz... dżin z butelki.

Ostatnim blokiem tematycznym była Podróż do świata Pippi. I tym razem okazało się, że mogli brać w niej udział także młodsi milusińscy, którzy nie mieli jeszcze możliwości poznania bohaterki książek Astrid Lindgren. Dzieci tańczyły i brały udział w kolejnych konkurencjach.

Przed przyjściem wydawało mi się, że mojemu dziecku pobyt tam dość szybko się znudzi. Okazało się jednak, że córeczka została do samego końca, bo tak bardzo jej się tam podobało. Dostałyśmy też zaproszenie na spotkanie z Wiesławem Drabikiem (autorem książek dla dzieci), które odbędzie się w Tęczowej Księgarni 29 października o godzinie 17.









11 komentarzy:

  1. Widać przyjazną i miłą atmosferę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda super i w ogóle świetny pomysł z księgarnią dedykowaną dzieciom. Nie kojarzę, żebyśmy w Gdańsku mieli coś takiego (może otworzę? ;)). Jak w "Masz wiadomość", mmmm, rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz otworzyć. :) To naprawdę świetna sprawa. Dużym plusem (poa świetną atmosferą) jest większy wybór tytułów niż w zwykłych księgarniach. Z tego co czytałam będzie tam można kupić nawet książki wydane przez niszowe wydawnictwa. Na pewno będziemy tam częstymi gośćmi (na ile oczywiście pozwoli nasz skromny budżet).

      Usuń
  3. Oooo widzę że było SUPER :) szkoda że mieszkamy daleko, omija nas tyle fajnych imprez dla dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna sprawa:) A księgarnię sieci Nova odwiedzam w Iwoniczu- Zdroju, kiedy jestem u teściów:) Bardzo lubię tam chodzić. Już mam plan, że jak następnym razem tam pojedziemy to namówię męża na małą wycieczkę do Rzeszowa:):):) Tymcio będzie zachwycony:) Pozdrawiam

      Usuń
    2. @ Melania, ja właśnie cieszę się, że mieszkam w Rzeszowie i to w centrum, bo gdyby tak nie było - też omijałoby nas wiele rzeczy. Szczególnie, że nie mamy samochodu.

      @Julia Orzech, zapraszam więc do Rzeszowa. :) A sieć tych księgarń jest mi znana, jedną mam po drugiej stronie ulicy i często tam zaglądam. :)

      Usuń
  4. Musiało być wesoło :) Szkoda tylko, że regały takie wysokie i dzieciaki nie będą mogły same sięgać po książeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać na niektórych zdjęciach są i niższe półki i regały. Część jest wysoko, bo wszystkie książki nie zmieściłyby się na niższych półkach. Nawet u mnie w domu część książek córeczki jest położona w zasięgu jej ręki, część natomiast wyżej. :)

      Usuń
  5. Z polecenia Dorotki ;) też wybrałam się na to otwarcie, razem z moim 2,5 letnim synkiem :) Krzyś jest raczej nieśmiały więc większość czasu tylko sie przyglądał przedstawieniom i zabawom, ale twierdził, że mu sie podobało :) Eksperymenty juz sobie podarowaliśmy bo chciał wychodzić ale przy wyjściu natrafiliśmy na kącik zabaw dla dzieci z klockami-rurkami do układania i spędziliśmy tam jeszcze pół godziny - ten punkt programu zainteresoował go najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że mu się podobało. ;) My nie zwróciłyśmy uwagi na ten kącik zabaw dla dzieci, musimy to nadrobić przy następnej okazji (może dziś). :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...