wtorek, 27 listopada 2012

Wojciech Witkowski "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara" (audiobook, czyta Modest Ruciński)


Recenzja nr 46,

Nie ma to jak los pirata

(recenzja książki "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara" Wojciecha Witkowskiego)


Bum cyk-cyk i rata-rata,
Nie ma to jak los pirata,
Kto na drodze raz mu stanie
Z tego kasza na śniadanie! [1]

Znacie pirata Rabarbara? Ja pamiętam go ze starych książek (ze wspaniałymi ilustracjami Edwarda Lutczyna), które wypożyczałam w bibliotece. Nie ominęło mnie też oczywiście oglądanie serialu animowanego. Sięgnięcie po tego audiobooka było więc dla mnie nie tylko okazją do zapoznania mojej córki z sympatycznym piratem, ale też podróżą sentymentalną do czasów mojego dzieciństwa. Poza tym uwielbiam szanty i cały ten żeglarski klimat.

Audiobook Burzliwe dzieje pirata Rabarbara (poza nim Wydawnictwo Bis oferuje też tę książkę w tradycyjnej formie) składa się z dwóch płyt, na których znajduje się łącznie dwadzieścia krótkich (bo kilkuminutowych) opowiadań. Niesamowitą niespodzianką dla Karolinki było usłyszenie zaraz po włączeniu płyty fragmentu piosenki Bum cyk-cyk, której nauczyłam ją chyba z dwa lata temu. 

Przejdźmy jednak do samego audiobooka. Oto spis opowiadań, których możemy posłuchać:

CD 1
1. Awantura o kichanie
2. Z gniazdem na głowie
3. Obiad u ludożerców
4. Wielkie postanowienie
5. Piracki strój 
6. Sposób na sen
7. Pierwsza bitwa
8. Tajna broń
9. Zakład z majstrem Stępką
10. O włos od śmierci głodowej
11. Krzytynek
12.  Pożytek z rekina

CD 2
13. Piracka krew
14. Nieustraszony Krwawy Mściciel, Pogromca i Postrach
15. Znowu u ludożerców
16. Sposób na upał oraz brak pieniędzy
17. Królowa balu
18. Druga bitwa
19. Malaga na kwaśno - grochówka na słodko
20. Urlop

Pirata Rabarbara poznajemy w chwili, gdy jako zwykły marynarz płynie na statku Kaczy Kuper, którym dowodzi kapitan Ocet. Wkrótce buntuje się, opuszcza statek, wraca do domu (po drodze ma oczywiście kilka przygód, m.in. spotyka ludożerców) i tam, na miejscu, przychodzi mu do głowy pomysł, by zostać piratem.. Bez obaw, nie zachowuje się on jak groźny i czyhający na czyjeś skarby i życie korsarz. Rabarbar to pirat w wersji dla dzieci (choć nie jest też specjalnie przesłodzony, co uważam za dużą zaletę). Zajada się grochówką, ma żonę Barbarę, potem zostaje tatą Krzytynka, lubi palić fajkę, czasem oczywiście podróżuje, dzięki czemu poznaje nowe miejsca, pewnego razu buduje też działo z dębowego pnia. Nie sposób wymienić tu wszystkie jego przygody.

Muszę się przyznać, że sama z nieukrywaną przyjemnością wysłuchałam tych dwóch płyt. Moja czteroipółletnia córeczka posłuchała tylko kilku opowiadań (do niektórych chyba jeszcze po prostu nie dorosła, mówiła też, że chciałaby pooglądać ilustracje), z pozostałymi będę więc ją stopniowo zapoznawać, o ile oczywiście zechce.

Burzliwe dzieje pirata Rabarbara polecam zarówno rodzicom, którzy z okresu swojego dzieciństwa pamiętają tę postać, jak i dzieciom (raczej trochę starszym od mojego). Do niewątpliwych plusów publikacji zaliczę przede wszystkim wciągającą fabułę, dużą dawkę humoru, nieprzegadane, dość krótkie historie i świetną (oczywiście jak dla mnie) interpretację Modesta Rucińskiego. 

Jedyne, czego mi brakowało w tym audiobooku to ilustracje. Moim zdaniem są bowiem wspaniałym dopełnieniem treści książki. Zwróciła na to uwagę nawet moja córka. Być może, gdybym sięgnęła po tradycyjną książkę, dłużej potrafiłaby skupić swoją uwagę na opowieściach. Idealnym rozwiązaniem byłoby dla mnie słuchanie opowiadań i oglądanie przy tym obrazków. Dobrym pomysłem byłoby dołączenie do płyt choć skromnej książeczki z rysunkami pana Lutczyna. Zdaję sobie sprawę, że niemożliwym jest umieszczenie tam dużej ilości ilustracji, mam tu na myśli dodanie choć po jednym obrazku na każde opowiadanie.

Polecam!

Przypisy:
1. Fragment piosenki Bum cyk cyk (sł. Mirosław A. Kowalewski, Wojciech Witkowski, muz. Marek Siurawski)

Wojciech Witkowski, "Burzliwe dzieje pirata Rabarbara" (audiobook, czyta Modest Ruciński), Wydawnictwo Bis, Warszawa 2012

Za możliwość posłuchania audiobooka dziękuję Wydawnictwu Bis.



A na koniec oczywiście piosenka.


Audiobook przesłuchany w ramach wyzwania Polacy nie gęsi.

5 komentarzy:

  1. ojoj bardzo lubiłam Pirata Rabarbara:) choć wśród rozbójników to Rumcajs dzierżył palmę pierwszeństwa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że przypomniałaś mi też o Rumcajsie! :))

      Usuń
  2. To może być ciekawe dla mojego3 letniego synka. Po przesłuchaniu piosenki już biega i wola" nie ma to jak los pirata!!!!!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Moja córeczka też uwielbia czasem podśpiewywać tę piosenkę. :-)

      Usuń
  3. I'm impressed, I must say. Seldom do I come across a blog that's both equally educative and amusing, and let me tell you, you've hit the nail
    on the head. The problem is something that not enough men and women are speaking intelligently
    about. I am very happy that I stumbled across this in my hunt for something relating to
    this.

    Look into my web page; teen cams

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...