środa, 5 grudnia 2012

Konkurs mikołajkowo-świąteczny


Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest autorka strony Blog Książkowy Czytelnicze Zacisze.
2. Konkurs trwa od 5.12.2012 do 23.12.2012.
3. Nagrodą jest jeden egzemplarz książki Ładny gips! Mai Kotarskiej (książka raz przeczytana, w bardzo dobrym stanie) lub Peplum Amélie Nothomb (nieczytana).
4. Nagrodę sponsoruje autorka strony Blog Książkowy Czytelnicze Zacisze.
5. Aby wziąć udział w konkursie, należy w komentarzu pod tym postem pozostawić odpowiedź na pytanie: Którą spośród nieżyjących sławnych osób chciałbyś/chciałabyś poznać i dlaczego?
6. Podanie adresu e-mail konieczne jest jedynie w sytuacji, gdy osoba zgłaszająca się nie posiada bloga.
7. Będzie mi miło, jeśli blogerzy umieszczą u siebie baner informujący o konkursie.
8. Dodanie mojego bloga do obserwowanych, do blogrolla czy polubienie na facebooku nie jest wymagane, może Wam jednak ułatwić śledzenie konkursu. Dzięki temu szybciej dowiecie się o jego wyniku oraz o kolejnych okazjach do wygrania książki.
9. W dniu 24.12.2012 spośród Waszych wypowiedzi wybiorę taką, która najbardziej mi się spodoba. 
10. Tego samego dnia o wynikach konkursu poinformuję na blogu oraz na jego fanpage'u na facebooku.
11. Zwycięzca ma dwa tygodnie na zgłoszenie się do mnie (mail dostępny w zakładce Współpraca) i podanie namiarów oraz tytułu książki, na którą się zdecydował. Po upływie tego czasu wybiorę kolejną osobę.
12. Zgadzam się na wysyłkę tylko pod polski adres.


Nagrody w konkursie (do wyboru):



22 komentarze:

  1. To może ja zacznę :)
    Najbardziej chciałabym spotkać się z Agatą Christie, której kryminały uwielbiam. Mam nadzieję, że podczas spotkania przekazałaby mi kilka wskazówek jak pisać tak świetnie jak ona i byłabym w przyszłości sławną pisarką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zadanie, ale wymaga trochę czasu do namysłu :)
    Oczywiście nie chodzi tylko o pisarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. :) Może to być jakaś postać znana nam z historii (władca, polityk itp.), muzyk, aktor, malarz, oczywiście pisarz też. :)

      Usuń
    2. Banerek na blogu wstawiłam, ale nadal nie mogę się zdecydować na wybór jednej osoby. Jeszcze trochę czasu pozostało, więc sobie chętnie pomyślę. Taka przyjemna odskocznia od codzienności - ja się dobrze bawię przy tej okazji. :)

      Usuń
    3. Spokojnie, jest jeszcze trochę czasu. :)

      Usuń
  3. Ohh dużo takich osób jest, ale pod wpływem ostatniej lektury chciałabym poznać Michalinę Mościcką, kobietę niezwykłą, żeby posłuchać o jej życiu jako prezydentowej, o XX-leciu międzywojennym. Chciałabym żeby opowiedziała mi o tym, jak stworzyła definicję bycia I damą RP, o jej pracy społecznej, zarówno sprzed bycia prezydentową, jak i później, o tych wszystkich trudach i radościach, ale jednocześnie wspaniałych czasach pełnych zmian i nadziei.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym się spotkać i porozmawiać, żeby nie było banalnie nie wybiorę pisarza. Wybiorę jedną z moich ukochanych postaci historycznych - Franciszka Józefa męża Elżbiety Bawarskiej - Sissi. Chciałabym zapytać go skąd brał taką siłę, aby znieść to wszystko co na niego spadło. Skąd taki realista, twardo stąpający po ziemi miał takie pokłady miłości i cierpliwości. Jak mógł żyć normalnie, skoro spadał na niego cios za ciosem.
    Naprawdę chciałabym tego się dowiedzieć, może udałoby się wcielić w zycie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym spotkać się z dwoma osobami, którymi jestem zafascynowana - Zbigniewem Cybulskim i Edwardem Stachurą.
    Tego pierwszego spytałabym o lata spędzone w Krakowie (skończył tamtejsze PWST) - czy miał swoje ulubione miejsce w tym mieście, co w ogóle o nim myślał. Zadałabym mu tez pytanie o pracę w Bim-Bom. I o pracę nad "Popiołem i diamentem".
    Edwarda Stachurę poprosiłabym o zaśpiewanie jednej z jego piosenek i opowiedzenie o pobycie w Grochowicach, gdzie przygotowywał się do pisania "Siekierezady".
    Chociaż nie wiem, czy byłabym w stanie zapytać ich o cokolwiek...pewnie ich obecność onieśmieliłaby mnie do tego stopnia, że ciężko byłoby mi sformułować poprawnie zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nad odpowiedzią pomyślę :)
    zapraszam Cię również do wzięcia udziału w moim konkursie
    http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2012/12/pierwszy-konkurs-u-ejotka.html

    Twój baner u mnie wisi w zakładce Konkursy

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chciałabym poznać i porozmawiać z księżną Dianą. Jestem pełna podziwu nad jej dobroczynnością, zauważaniem tych słabych, chorych. Nie grała, nie odwiedzała tych pokrzywdzonych przez los z obowiązku. To po prostu w niej było - dobroć, chęć pomocy, ulżenia w cierpieniu. W pewnym sensie sama go doświadczyła, zdradzana i upokarzana, kochana przez miliony a nie przez męża. Z chęcią ugościłabym Królową Ludzkich Serc w progach mego domu. Jest ona dla mnie wzorem osoby, która z wyżyn sławy i popularności umiała dostrzec ludzkie zwyczajne niedole i za to Ją bardzo cenię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieżyjącą osobą, z którą chciałabym się spotkać jest m.in. Michael Jackson.
    Podziwiam go za to co robił i chciał jeszcze zrobić dla świata. Mimo że przez wielu był krytykowany czy wyśmiewany, uważam, że zasługuje na miano autorytetu.
    Jednak nie zyskał mojego uznania tylko za swoje dobroczynne działania, ale też za muzykę jaką tworzył. Miała ona jakieś przesłanie, morał - jak bajka. Teraz coraz trudniej trafić na takie utwory. A szkoda...

    Drugą osobą z jaką chciałabym się spotkać jest Agatha Christie. Dla mnie zdecydowana Królowa Kryminału, która absolutnie na to miano zasługuje. Napić się z nią popołudniowej herbatki, gdzieś na wsi w Anglii, to moje marzenie. Szkoda, że nigdy nie zostanie spełnione...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja chciałabym poznać może Charlotte Bronte... uwielbiam jej Jane Eyre, a teraz zaczytuję się w "Profesorze" ta tajemnicza, pełna magii epoka, w której żyła, jej sposób myślenia, pisania... podziwiam ja niezmiernie

    OdpowiedzUsuń
  10. http://asymaka.blog.interia.pl/wierszaninka/?id=2414158 tu jest o konkursie, dodałam do obserwowanych, polubiłam na facebooku

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chciałabym poznać Hankę Ordonównę-naszą piękną i utalentowaną przedwojenna aktorkę,Tak wiele i jednocześnie tak niewiele o niej wiemy,a przecież jej życie nie zawsze było usłane płatkami róż.

    OdpowiedzUsuń
  12. hmmm trudne pytanie, przychodzi mi na myśl mnóstwo fascynujących osób :)
    Po namyśle jednak chciałabym się spotkać z Katarzyną Wielką. Była nie ma co ukrywać jedną z największych władczyń w historii, bezwzględna ale też bardzo inteligentna. Podziwiana przez zachodnich filozofów jako „Semiramida Północy" trzymała wszystko twardą ręką. Ostatnio przeczytałam o niej sporo i wyłania się z tego dość zróżnicowany obraz jej osoby, chciałabym się przekonać jaka była rzeczywiście.

    PS Jakby Katarzyna była zajęta chętnie bym poznała jeszcze Tolkiena :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym poznać Wojciecha Bellona – twórcę poezji śpiewanej. Jego postać mnie fascynuje, bo był właściwie nikim wielkim, ot, zwyczajny człowiek, bez większego sukcesu komercyjnego. A jednak uwielbiały go tysiące ludzi, którym piosenka studencka i turystyczna nie jest obca. Musiał być niezwykle ciepłą osobą, skoro kolejne pokolenia bez skrępowania śpiewają o nim w piosenkach: „Spotkamy się kiedyś u studni z wiecznie żywą wodą; Bellona też zaprosimy, on przecież będzie polewał”.

    Chciałabym go poznać aby przekonać się jak moje wyobrażenia o nim – zbudowane na bazie jego wierszy oraz wspomnień tych, którzy go znali – mają się do rzeczywistości. Z chęcią spytałabym go czy wiedział ile znaczy dla swoich słuchaczy – ludzi, którzy ukochali góry i poezję. Czy spodziewałby się, że jedno z jego dzieł stanie się nieoficjalnym hymnem twórców piosenki literackiej, a określenie, które sam stworzył – „Kraina Łagodności” – wejdzie do powszechnego użytku jako nazwa całego nurtu muzycznego.

    Wiem, że odpowiedzi mają być krótkie, ale temat konkursu prowokuje do gadulstwa ;) Chciałoby się opowiadać godzinami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo, ale to bardzo chciałabym się spotkać z którąś z gwiazd kina lat dwudziestych i trzydziestych. Najchętniej spotkałabym się z Eugeniuszem Bodo lub Aleksandrem Żabczyńskim. Po co? Na pewno nie po to żeby prosić o zdjęcia czy autografy, ale po to, aby im podziękować. Tak po prostu podziękować im za wspaniałe kreacje aktorskie, które nawet teraz, po latach dostarczają wielu wzruszeń. Podziękować też za piosenki, które wywołują uśmiech na twarzy. Te dawne filmy z pięknymi piosenkami nie przemijają i stanowią odskocznię od naszej obecnej krzykliwej, agresywnej i czasem ordynarnej wręcz rzeczywistości. I za to jestem im wszystkim wdzięczna.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Banerek na blog wrzuciłam.
    Chętnie poznałabym Ernesta Hemingwaya, który zawsze fascynował mnie swoją niezwykłą osobowością, pisarskim talentem, ale również swym burzliwym i ciekawym życiem jakie prowadził.Zawsze pozostanie dla mnie zagadką dlaczego człowiek, który wydawało się kochał życie i umiał z niego korzystać w tak młodym wieku sobie go odebrał.)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy miałam naście lat wymarzyłam sobie piękny ślub. Nie marzyłam wtedy o kroju sukni ani bukecie czy limuzynie. Marzyłam o tym, który tego ślubu miał udzielić. Chciałam by był to ktoś z charyzmą, ktoś wywołujący ciepło na sercu, ktoś kto słowami potrafi obudzić w człowieku wiarę, nadzieję, miłość. By był to ktoś, kto porywa tłumy, kto jest zwykłym człowiekiem, kto lubi przebywać ze zwykłymi ludźmi, mimo że jest kimś więcej, papieżem. Tak, moim marzeniem przez wiele lat było, by ślubu udzielił mi Jan Paweł II, nasz papież. Niestety, zmarł zanim ja dotarłam w swoim życiu do chwili zamążpójścia. A naprawdę chciałam walczyć o spełnienie swojego marzenia... O tyle rzeczy chciałabym go zapytać, bo wiem, że odpowiedziałby mi szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie porozmawiałabym z J. R. R. Tolkienem, ponieważ jestem pod wrażeniem ogromu pracy, jaki włożył w konstrukcję Śródziemia. Ten świat nie istnieje tylko na kartach powieści - ma własną historię, własne "życie", jest pełny i dokładny. Chętnie posłuchałabym, jak opowiada o nim sam autor.
    bumpy@onet.pl
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo interesujące pytanie i daje do myślenia. Moje szare komórki wreszcie zostały zapędzone do roboty. I co z tego wyszło?
    Na początku Marilyn Monroe, bo warto by się od niej nauczyć jak uwodzić facetów i wreszcie przestać łamać sobie przez nich serca. Ale w końcu to chyba tak zawsze będzie, a o wiele więcej może nauczyć mnie, a raczej mógł pewien każdemu znany geniusz.
    Albert Einstein
    Nie chciałabym się z nim spotkać po przez wzgląd na jego osiągnięcia naukowe, ale raczej dla niego samego. Dla zrozumienie jego geniuszu. Tego kim była, co tworzył i jak radził sobie ze sławą (list zaadresowany tylko jego imieniem i nazwiskiem dotarł pod właściwy adres choć był nadany z innego kraju. Chciała bym z nim po prostu pogadać, albo raczej po słuchać. Tacy ludzie zawsze mają coś ciekawego do opowiedzenia. To kim był jest do dziś wielką tajemnicą, ponieważ nikt niebędący geniuszem nie może go rozszyfrować. Zawsze interesowało mnie to co nieznane, a co może być bardziej nie wyjaśnione niż facet który miała większe IQ niż cała moja szkoła razem wzięta?

    amycoll@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...