niedziela, 27 stycznia 2013

Urszula Kozłowska "Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę"


Recenzja nr 61, 
Urszula Kozłowska 
"Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę"

Każdy śni o przyjacielu
to normalna w końcu rzecz.
Znaleźć chciałoby go wielu,
wielu chciałoby go mieć. [1]

Któż z nas nie chciałby mieć prawdziwego przyjaciela? Niektórzy pewnie mogą się pochwalić wieloletnią przyjaźnią, inni są w trakcie poszukiwań. I nie ma tu znaczenia wiek. Zarówno dziecko, jak i dorosły ma potrzebę bliskości drugiego człowieka, wsparcia z jego strony, wspólnego spędzania wolnego czasu.

Jeżyk Ignacy także marzy o tym, by mieć przyjaciela. Postanawia pomóc losowi i wyrusza na poszukiwania swojej bratniej duszy. Po drodze spotyka różne zwierzęta, takie jak borsuk Korfanty, myszka Jadwinia czy sowa Klotylda. To właśnie ta ostatnia wypowiada następujące słowa: Myślę, że kto jak kto, ale ty przyjaciela znajdziesz na pewno. I pamiętaj, to może się zdarzyć w najmniej spodziewanym momencie! Więc bądź czujny i nie przegap sprawy. [2]

Pewnego dnia okazuje się, że sowa miała rację. Kolczasty jeżyk spotyka... pierzastego jerzyka o imieniu Dzióbek. Od tamtej chwili są nierozłączni, co niestety nie wszystkim się podoba. Według nich jeż powinien się przyjaźnić z drugim jeżem, a ptak z ptakiem. Przyjaciele jednak nie ulegają presji otoczenia i nadal spędzają ze sobą czas. Ignacy wspiera Dzióbka, który stracił kontakt z rodziną i bardzo za nią tęskni. W końcu ptaszek wyrusza na poszukiwania swojego domu, jednak gdy dociera do budki, okazuje się, że jego bliscy kilka dni wcześniej odlecieli na zimę do Afryki. Przyjaciele wyruszają więc wraz z bocianem na odległy kontynent, by odszukać rodzinę ptaszka.

Już po przeczytaniu samego tytułu książki i ujrzeniu ilustracji przedstawiającej jeża i ptaka, pomyślałam, że autorka miała ciekawy pomysł na dwójkę bohaterów. Mamy tu też jak zwykle ładne, estetyczne wydanie. Do zalet zaliczam twardą tłoczoną okładkę, dobrej jakości papier, czytelny krój pisma, brak literówek i błędów, a także barwne i przykuwające uwagę ilustracje Agnieszki Kuglasz, które są świetnym dopełnieniem tekstu. Skoro jestem już przy nim, to wspomnę, że książka ta pisana jest na przemian wierszem i prozą (z przewagą tej ostatniej).

Zapoznanie dziecka z przygodami Ignacego i Dzióbka to kolejna okazja do rozmowy o roli przyjaźni w naszym życiu i o tym, że nie trzeba robić czegoś wbrew sobie, pod wpływem otoczenia, a to, że ktoś jest inny, nie oznacza tego, że jest gorszy.

Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę to opowiadanie o odkrywaniu nie tyle innego kontynentu (zresztą tej przygodzie tak naprawdę poświęcone są tylko ostatnie rozdziały książki), co przede wszystkim tego, ile może dać drugiej osobie bezinteresowna przyjaźń, która trwa bez względu na różnice i to, co mówią inni. Książkę polecam do czytania starszym przedszkolakom.

Przypisy:
1. s.
2. s. 7

Urszula Kozłowska, "Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę", ilustr. Agnieszka Kuglasz, Wydawnictwo Dreams, Rzeszów 2012.

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję Wydawnictwu Dreams.
Książka przeczytana w ramach wyzwania Polacy nie gęsi

3 komentarze:

  1. Po przeczytaniu twojej recenzji poczułam, że chcę ją mieć, jeszcze dziś się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zachęciłam Cię do rozejrzenia się za tą książką. :)

      Usuń
  2. Masz naprawdę świetnego bloga :)
    Mam do Ciebie ogromną prośbę, może proszę o zbyt wiele, ale to bardzo ważne.
    Wymyśliłam pewną akcję na moim blogu, tak właściwie cały ten blog to już jedna wielka akcja!
    Jeśli zechcesz mi pomóc, albo przynajmniej się przyłączyć - obserwując, będę Ci niezmiernie wdzięczna. Wszystko jest napisane w najnowszej notce.
    Mogę zmienić świat tylko z tobą :)
    f-me-i-am-famous.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...