piątek, 5 lipca 2013

Pietruszka i Murzyn "Jak narysować Liberatora?", "Jak narysować łączniczkę?", "Jak narysować Zawiszaka?"

Recenzja nr 88, "Jak narysować Liberatora?", "Jak narysować łączniczkę?", "Jak narysować Zawiszaka?"

Osoby, które odwiedzają Czytelnicze zacisze, zdążyły już chyba zauważyć, że zwracam szczególną uwagę na publikacje mające na celu przybliżenie historii naszego kraju, a także oswojenie dzieci z trudnym tematem, którym jest wojna. Pisałam już na ten temat przy okazji recenzji Asiuni pióra Joanny Papuzińskiej. Książka ta, podobnie jak recenzowane dziś pozycje, została wydana w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego.


Niezwykle twórczy duet Pietruszka i Murzyn jest być może już znany niektórym młodym czytelnikom i rysownikom. Krótkie książeczki ich autorstwa to komiksowe instrukcje, które mają zachęcić dzieci do rysowania. Kierując się radami bohaterów serii, ptaszka Gwarka i żyrafy Grażynki, każdy może spróbować narysować to, czego dotyczy dana pozycja. Do tej pory ukazały się m.in. takie tytuły jak: Jak narysować Ewę?, Jak narysować Adama? Jak narysować Smoka Wawelskiego?, Jak narysować Chopina? (sama jestem ciekawa!), Jak narysować księżniczkę? Jak narysować szkielet?


Dzięki współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego powstały trzy bardzo wartościowe pozycje: Jak narysować Liberatora?, Jak narysować Zawiszaka? i Jak narysować łączniczkę? Pomysł jest niezwykle ciekawy. Cieszy mnie to, że przy okazji zabawy w rysowanie dziecko zaznajomi się z postaciami związanymi z Powstaniem Warszawskim. Z rozmów pomiędzy Gwarkiem i Grażynką młody człowiek nie tylko pozna tajniki rysunku, ale dowie się nieco o pracy łączniczki czy tego, kim byli Zawiszacy. Nie będzie mu też już obca nazwa legendarnego samolotu. Komiksowa forma tych instrukcji rysowania, przejrzyste ilustracje i przydatne, ciekawe, a często nieco żartobliwe dialogi pomiędzy ptaszkiem i żyrafą sprawiają, że książki są atrakcyjne dla dziecka.

Nie mogłabym zrecenzować tych pozycji bez wcześniejszej próby zastosowania się do zawartych w nich instrukcji. Moja córeczka jest jeszcze na to za mała, więc to ja osobiście zmierzyłam się z tymi trzema rysowniczymi wyzwaniami. A był to spory wyczyn, bo nigdy nie słynęłam z talentów plastycznych, wręcz przeciwnie, ostatnio śmiałam się nawet, że wkrótce moje własne dziecko będzie rysować lepiej ode mnie. I udało mi się narysować Liberatora, łączniczkę i Zawiszaka! Zachęcam więc i Was oraz Wasze dzieci do podobnych prób. Polecam!

Książki przeczytane w ramach wyzwania Polacy nie gęsi.

4 komentarze:

  1. Znakomite książeczki! Oby więcej taki na rynku wydawniczym! Ps. Sama chętnie bym zmierzyła się z tymi rysunkowymi wytycznymi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł na zaakcentowanie tematyki Powstania Warszawskiego w świadomości dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę ciekawe. Rozejrzę się za tym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat ujęty bardzo ciekawie. Dzieci zwrócą uwagę na rysunki, a przy okazji dowiedzą się czegoś ważnego. W ojej rodzinie jest wiele młodych czytelników, więc warto pamiętać o takich książeczkach, na prezent jak znalazł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...