sobota, 16 listopada 2013

Spotkania z poezją: Daria Malicka



Darię Malicką poznałam kilka lat temu na jednym z forów internetowych. Potem nasza znajomość przeniosła się na popularnego Fejsa. Nie miałam bladego pojęcia, że Daria tworzy poezję. Pewnego dnia zwróciłam uwagę na jej status. Wiersz, który wtedy zacytowała zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Dziś znam go na pamięć.

Na początku byłam pewna, że Daria umieściła w statusie utwór kogoś innego, może nawet jakiejś znanej poetki. Wpisałam fragment wiersza w wyszukiwarkę i tu niespodzianka: nie udało się znaleźć żadnych wyników. Po chwili pod wpisem Darii pojawiły się komentarze i pytania o autora. Okazało się, że jest nim... ona sama.


Utwór, o którym tu wspominam, to Gdybanie nad ranem. Poruszył mnie on na tyle, że nie tylko zaczęłam znów czytać poezję, ale też wróciłam do pisania wierszy. Minęło kilka miesięcy, na profilu Darii pojawiły się jeszcze inne utwory, które również zapadły mi w pamięć. W jednym z komentarzy wyraziłam nawet chęć zakupu debiutanckiego tomiku, kiedy ten się pojawi (specjalnie nie piszę jeśli”, ale kiedy, bo jestem pewna, że on kiedyś się ukaże). Po opublikowaniu krótkiego wpisu o wierszach Danuty Perier-Berskiej pomyślałam sobie, że chętnie zapoznałabym czytelników mojego bloga z wierszami Darii. Podzieliłam się z nią moim pomysłem, potem zresztą napisałam jeszcze do dwóch innych koleżanek poetek (poznacie je w przyszłości).

Daria tworzy wiersze od trzydziestu lat. - Pierwszy wiersz spłodzony w wieku 5 lat był o słoneczku i dzieciach - pisany niemal równolegle z patriotycznym dziełem pełnym łopotu sztandarów, braterskiej krwi przelewanej za ojczyznę (sic!) i brzęku szabel (Prababcia mnie raczyła wspomnieniami z okresu wojennego ). Do dziś cała rodzina płacze nad nim ze...wzruszenia, rzecz jasna... - mówi Autorka.

Bardzo charakterystyczną cechą twórczości Darii jest  - jak sami zresztą za chwilę zobaczycie - zaczynanie i/lub kończenie wiersza znakiem (...). Dlaczego tak się dzieje? Znów oddam głos Autorce: - Bo on (wiersz - D.P.) rzadko bywa czymś niezależnym, skończonym i odrębnym... wiersz zazwyczaj to fragment pewnego strumienia świadomości, który ma swój początek gdzieś we mnie a koniec...końca praktycznie nie ma. To ubrane w słowa myśli i emocje,  które przemykają przeze mnie bez zapowiedzi i znikają po to, by powrócić za chwilę, za rok lub za dekadę.... Żaden z moich wierszy nigdy nie jest praktycznie skończony.

Pewną ciekawostką jest fakt, że Daria nie pisze jedynie wierszy skierowanych do dorosłego odbiorcy. Wśród utworów, które dziś Wam zaprezentuję znajdują się też te, które napisała dla swojego synka Maksia. Nie są one tutaj umieszczone w kolejności chronologicznej. Zacznę od wiersza, o którym wspominałam na początku. Zakończę pięknymi utworami skierowanymi do dzieci.

Gdybanie nad ranem

(...) Bo gdyby cofnąć licznik lat, miesięcy, sekund,
I pierwszych zmarszczek cień zamienić w zieleń traw,
Gdyby tak przestać liczyć, przewidywać, czekać...
I gdyby życie znów bez kompromisów brać ?

I gdyby każdy - wielki i najmniejszy błąd,
Wymazać gumką, jak zły wynik tych za trudnych działań,
To może wtedy - choć na chwilę jakiś ktoś,
Poszedłby ze mną w deszcz, i w lato, w zimę, w noc...
Bez wahania (...)


( wiosna 2013 )


Święty

A.D. 2008
Mamo, popatrz – choinka!
( A we żłobie Dziecinka… Zimno Jej od tysiącleci…)
Mamo, popatrz - ona świeci!
( Uwierz- to jest to Dziecię… Płacze z głodu, zziębnięty…)
Mamo, popatrz - prezenty!
( Święty, Święty, Święty…..)
***
B ó g s i ę r o d z i, m o c t r u c h l e j e- c a ł y m a r k e t o n i e m i e j e !


Serce

Zamętem tętniące,
Zagłaskane ciepłem,
Rozpędzone nocą,
Zamyślone we dnie,
Serce.

(jesień 2013)


Na odległość

Jest!
 – za daleko…
Na wyciągnięcie ręki,
Na odległość dotyku,
Na rytm serca,
Na zapach.
Na głos.
Nieśmiała..
Jeszcze nie teraz, nie dzisiaj, nie trzeba…
Zamknięta w kręgu nie-za-czarowanym
Nieuwolniona , niechciana obawa…
***
Może zmierzch to zbyt wcześnie?
Lepiej później, o brzasku
Na bliskość zaczekać…

( jesień 2002 )


O Tobie

(…) Zaśpiewałam dziś drzewom
Swą piosenkę o Bogu
Zaśpiewałam
o wierze
O nadziei
miłości
Krzywym głosem, zmęczonym – zaśpiewałam im cicho…
Bałam się, ze nie usłyszą

Wykrzyczałam więc drzewom
Nagą prawdę o Bogu
Nagą prawdę
o wierze,
o nadziei,
 miłości
Krzywym głosem, zmęczonym – aż ochrypłym od gniewu!
Usłyszały -  nie przyznały mi racji…

Powiedziałam więc drzewom  krótki wierszyk o Tobie
O Twych dłoniach, o strachu, nicości…
Powiedziałam go płacząc
Powiedziałam drżąc z trwogi
Obiecały, że powtórzą Bogu. (…)

( zima 2002 )

Modlitwa o...

(...) i żeby tak trwać i być dla siebie wzajem
- siebie nie tracąc...
i wiedzieć, dokąd za zakrętem ścieżka...
i komu mówić, z kim przemilczeć raczej...
i kiedy głowę na Twe ramię złożyć...
a kiedy uciec...
amen (...)

(jesień 2012)

Czasoprzestrzeń

(…)  A może by się to udało?
Zatrzymać chwilę w kropli deszczu
Wyrzeźbić ją w marmurze białym
Babiego lata, mgły i września?

A może wtedy na zegarze
Czas by znienacka w miejscu stanął
W kalejdoskopie nieruchomym
Wciąż i wciąż trwało by to samo …

A wszyscy święci, aniołowie, diabły
i licho, które nie śpi
Z zazdrości by wprost oniemieli
Któż nie zazdrości dziś miłości? (…)

(jesień 2013 )


Bajka bez morału

Za górami, za lasami...
( a góry z pierzyny i w doniczkach lasy )
Za siedmioma morzami, za wielkimi wodami
( woda z kranu kap-kapie jak zawsze po wsze czasy)
Żyła w zamku królewna, mądra i lubiana
( a do zamku schody strome i tyle do dźwigania)

Była piękna i dobra, świat u stóp jej sypiał
( śpij syneczku, już późno, cicho zegar tyka....)
Drogę cudną jak z filmu los jej w życie wytyczał
( eh, życie jest nowelą, każdy w końcu przywyka)
Na rumaku jak kawa książę pod jej balkonem
( kawa wyszła...i cukier...grunt, że mleko kupione! )
(...)

( maj 2013 ) 


Wiosna.

Wiosna przyszła! Już wiosna!
Nad łąką,
Tańczy walca motylek z biedronką,
Wiatr im ciepłą przygrywa muzykę,
Polny konik spogląda w zachwycie

Gdy Ci w nosek  całuska da słonko
Wnet zatańczysz walczyka z biedronką
Wnet Cię porwie do tańca motylek
A wiatr psotnik ucichnie na chwilę…

A ja okno otworzę na oścież
I popatrzę przez chwilę z zazdrością
I przybiegnę na łąkę, do Ciebie
Tańczyć z synkiem pod wiosennym niebem. 


Lato. 

Przysiadło lato  w cieniu nad rzeczką,
Zgrzane i mokre, że nie do wiary 
Je waniliowe lody z kubeczka
Patrzy na słońce przez okulary 

Patrzy na wodę płynącą wartko
Na dzieci, które w takim upale
Nad brzegiem rzeczki ,zadowolone
Babki stawiają z piasku z zapałem

Stawiają babki, budują zamki
I w piłkę grają, i w ganianego
I nie przeszkadza im wcale- wcale
Że słońce grzeje do upadłego

A lato chce się przed słońcem schować
I cienia szuka, o zimie marzy
Może się w rzece lato ochłodzisz?
Może nad morzem zechcesz się zjawić? 


Zima.

Na Twej grzywce śnieżek przysiadł, synku,
Mała gwiazdka co z nieba zleciała
Chyba w oczy chciałaby Ci zajrzeć,
Ale widać boi się, nieśmiała…

Złap puchate śnieżki w rączki, synku,
Ulepimy wielkieeego bałwana,
Niech wie gwiazdka i jej sióstr tysiące
Że czekaliśmy na nie od rana! 

9 komentarzy:

  1. Ta dziewczyna pisze doskonałe, naprawdę doskonale wiersze i teraz to już chyba nie tylko brak czasu powstrzymuje mnie przed przesłaniem Ci moich- jestem w porównaniu do niej beznadziejna- piszę szczerze!
    Autorce życzę samozaparcia, bo powinna być wydana!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to dobrze, że są jeszcze wśród nas poeci. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś za wierszami nie jestem, bo nie umiem ich interpretować, chociaż te wydają się ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! rewelacja! "Gdybanie nad ranem" najlepsze! chyba dziś nie zasnę z powodu tego wiersza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najpiękniejsza recenzja, jaką kiedykolwiek przeczytałam...

      Usuń
  5. Wśród największych ignorantów poezji, informatyk stoi gdzieś na przedzie. I choć równań mało tu odnaleźć można - to po przeczytaniu, coś drga w tej duszy zero-jedynkowej(...)
    Polecam - ścisły, Flox.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję za te wszystkie komentarze. Mam nadzieję (ba! jestem pewna!), że za jakiś czas napiszę kolejny tekst o Darii i że tym razem będzie to informacja o ukazaniu się jej tomiku. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Nie wiedziałam, co lepsze w życiu bym się nie spodziewała. Cicha woda... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Daria, czekam na tomik! Z niecierpliwością !

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...