sobota, 8 czerwca 2013

Spotkanie autorskie z Włodzimierzem Kłaczyńskim


Włodzimierz Kłaczyński

W dniach 8-15 maja 2013 r. obchodziliśmy X Ogólnopolski Tydzień Bibliotek. To właśnie w jego ramach w piątek 10 maja Gminna Biblioteka Publiczna w Czudcu gościła pisarza Włodzimierza Kłaczyńskiego. Autor opowiedział zgromadzonym w sali uczestnikom spotkania o swej pracy zawodowej i twórczości, podzielił się także wieloma wspomnieniami, także tymi związanymi z Czudcem. Gospodarzem spotkania była pani dyrektor Halina Zaręba.


Włodzimierz Kłaczyński urodził się w 1933 r. w Żywcu. Kilka lat później jego rodzina przeniosła się do Mielca, gdzie przyszły pisarz uczęszczał do szkoły podstawowej i średniej. Dalszą edukację podjął w Lublinie, gdzie ukończył studia na Wydziale Weterynarii. Jako weterynarz pracował m.in. w Domaradzu, Haczowie i Mielcu. Pierwszą powieść, „Popielec”, wydał w 1981 r. Na jej kanwie zrealizowano w kilka lat później serial telewizyjny pod tym samym tytułem. Kolejne dzieła pisarza to: „Wronie pióra” (tryptyk, 1986), „Anioł się roześmiał” (1994), dwie części dzienników weterynarza - „I pies też człowiek” (1997) oraz „I kot ma duszę” (2001), „Miejsce” (pięciotomowy cykl powieściowy, 2005), „Zasiek polski” (2008) i „Skorpionada” (powieść radiowa, 2010).

- Jest mi bardzo przyjemnie, że na tym spotkaniu nie są jedynie uczniowie, ale także dorośli – powiedział na samym początku pan Włodzimierz. Rzeczywiście, tego dnia w sali zasiedli nie tylko czudeccy licealiści, ale też nauczyciele, radni, a także stali czytelnicy Biblioteki. Autor sporo miejsca poświęcił swoim wspomnieniom z początków swojej pracy w Domaradzu, którego okolice stały się jego drugą ojczyzną. Kiedy tam się pojawił, w miejscowości nie było światła elektrycznego, a droga bita sięgała jedynie do Połomi. Jak kilkakrotnie podkreślał pisarz, życie toczyło się wówczas inaczej. Świat zmieniał się na jego oczach. – W tamtych czasach nawet nie myślałem o tym, że coś napiszę, moje dni upływały na pracy i… słuchaniu ludzi – przyznał Włodzimierz Kłaczyński. Gość biblioteki wspominał, że drogi bywały nieprzejezdne i do chorego zwierzęcia bardzo często docierał chłopskim wozem. Podczas podróży, siedząc obok furmana, wysłuchiwał różnych historii, które potem pozostawały w jego głowie, aż w końcu przyczyniły się do powstania powieści pt. „Popielec”. – Wcześniej napisałem kilka opowiadań, „Popielec” to moja pierwsza książka. To, co usłyszałem od ludzi, połączyłem tam z własną fantazją i wyobraźnią – powiedział autor.
Włodzimierz Kłaczyński

Pisarz podzielił się też kilkoma anegdotami z planu serialu, który, jak już wcześniej wspomniałam, powstał na podstawie tej powieści. Zdjęcia kręcono m.in. w Wesołej, Domaradzu i Lutczy. Pan  Włodzimierz przez długi czas oddzielał swoją pracę zawodową od twórczości i unikał w powieściach wątków związanych z zawodem weterynarza. Z czasem jednak zaczął pisać dzienniki dokumentujące jego pracę. Tak pojawiły się dwie książki, których treścią są zapiski lekarza: „I pies też człowiek” oraz „I kot ma duszę”. – Książki te dotyczą, wbrew pozorom, nie samych zwierząt, ale stosunku ludzi do nich – podsumował autor.

Włodzimierz Kłaczyński odpowiedział na wiele pytań. Uczniowie czudeckiego liceum chcieli dowiedzieć się m.in., jak gość biblioteki wspomina naukę w szkole. – Ja pamiętam szkołę, gdzie bito na „pokładankę”. Był tam taki pan, który lał linijką. Nauka wyglądała zupełnie inaczej - odrzekł gość. Obecni na sali uczestnicy byli też ciekawi, czy autor ma jakieś wspomnienia związane z Czudcem. Jak się okazało, pisarz ma do tej miejscowości ogromny sentyment. Dlaczego? – Do Czudca przyjeżdżałem kiedyś bardzo często, bo miałem tu narzeczoną – poinformował.

Pod koniec spotkania każdy uczestnik miał możliwość zdobycia książki autorstwa Włodzimierza Kłaczyńskiego, oczywiście z imienną dedykacją na pierwszej stronie.

Artykuł ukazał się w Kwartalniku Czudeckim (nr 2 (58) kwiecień-czerwiec 2013). 

1 komentarz:

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...