poniedziałek, 2 grudnia 2013

KONKURS: I Ty możesz mieć swój własny egzemplarz książki "Jesteś tylko mój"!

Pora na obiecany konkurs z Wydawnictwem Replika. Dobrze się składa, bo zbliżający się 10 grudnia to zarówno data premiery najnowszej książki Joanny Sykat, jak i dzień, w którym mija półtora roku od powstania Czytelniczego zacisza. Dołóżmy do tego mikołajkowo-świąteczny okres i aż się prosi o zorganizowanie dla moich Czytelników zabawy, w której do wygrania będzie egzemplarz powieści "Jesteś tylko mój".





Regulamin konkursu:
1. Organizatorami konkursu są Wydawnictwo Replika i blog książkowy Czytelnicze zacisze.
2. Konkurs trwa od 2.12.2013 do 15.12.2013 do godziny 20:00.
3. Po upływie tego czasu spośród nadesłanych odpowiedzi wybiorę jedną, która spodoba mi się najbardziej. Wybór jest całkowicie subiektywny i nie obowiązuje od niego odwołanie.
4. Nagrodę w formie jednego egzemplarza książki "Jesteś tylko mój" Joanny Sykat sponsoruje Wydawnictwo Replika.
5. Aby wziąć udział w konkursie, należy:
a) umieścić pod tym wpisem odpowiedź na pytanie, które podam na końcu notki, a w razie nieposiadania bloga swój adres e-mail,
b) umieścić na blogu (jeśli się go posiada) baner informujący o konkursie lub/i udostępnić link do tej notki na Facebooku - osoby, które nie posiadają bloga ani konta na Facebooku są oczywiście zwolnione z tych powinności,
c) miło mi będzie, jeśli dodacie mojego bloga do obserwowanych, polubicie go na Facebooku i staniecie się obserwatorami Google+, ale nie jest to warunek konieczny, choć myślę, że będzie to dla uczestników przydatne - o czym więcej w kolejnym punkcie.
6. Po 16.12.2013 r. na blogu, Google+ oraz Facebooku ogłoszę wyniki. Z tego też powodu warto mieć bloga w ulubionych czy obserwowanych, wówczas na pewno nie przegapi się tego wydarzenia.
7. Od chwili ogłoszenia wyników czekam tydzień na e-mail od zwycięzcy zawierający dane do wysyłki (co jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na udostępnienie ich Wydawnictwu Replika, które nagrodę będzie wysyłać). Mój adres mailowy znajduje się w zakładce "Współpraca".
8. Jeśli zwycięzca konkursu nie skontaktuje się ze mną do 22 grudnia do godz. 20:00, przejrzę odpowiedzi raz jeszcze i wybiorę nowego zwycięzcę, który znów będzie miał na skontaktowanie się ze mną tydzień itd.
9. Wysyłka tylko pod polski adres.
10. Wzięcie udziału w konkursie oznacza akceptację regulaminu.

Zadanie konkursowe:
Prawie każdy z nas ma jakiś swój zakątek, do którego lubi wracać. Wybierz miejsce, które jest dla Ciebie szczególnie ważne i napisz, dlaczego tak właśnie jest. 

Nie musicie pisać epopei, wystarczy kilka zdań (nawet jedno).

Niezdecydowanych zapraszam do przeczytania mojej recenzji przedpremierowej:
http://czytelnicze-zacisze.blogspot.com/2013/11/joanna-sykat-jestes-tylko-moj-recenzja.html


17 komentarzy:

  1. Moje ukochane miejsce to Mały Płock>Tam mieszka moja ciocia,która uczyła mnie jek kroczyć przez życie,by przeżyć je godnie i uczciwie.Tam spędzałam zawsze najpiękniejsze wakacje swojego życia.
    jolunia559@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój kochany dom rodzinny - myślę, że to nie wymaga szczególnego uzasadnienia :)
    ewakubus@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Miejscem dla mnie szczególnym jest malutki cypel przy Wiśle w mojej miejscowości. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na malowniczość otoczenia; skłania do refleksji i jest miejscem, gdzie można znaleźć wiele inspiracji, wycisza się myśli. Poznałam tam też ważną dla mnie osobę, więc jest to "nasze miejsce" :)

    http:// mojaokladka.blogspot.com/
    a.baca@onet.pl
    Baner umieściłam w zakładce "Biorę udział"

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdego, kto marzy, by spędzić chwile w ciszy, spokoju, daleko od obowiązków, od stresów dnia codziennego...zachęcam do odwiedzenia ROZTOCZA - jak bardzo naiwnie by to nie brzmiało — z biegiem lat upewniam się w przekonaniu, że to jest moje miejsce, mój skrawek nieba. Miejsce niezwykłe – tak naprawdę - prawie nieznane i nieodkryte. Kraina bardzo bogata w piękne krajobrazy, pomniki przyrody, urokliwe ustronia, drogi wśród lasów i pofałdowanych pól, gdzie jesteśmy sami ze swoimi myślami i otaczającą naturą. Duch tego miejsca wytrąca ich z pędu, hamuje…
    Moja nadzieja… ? - zatrzymać te chwile na dłużej… :)

    obserwuję jako Magdalena M
    na FB udostępniam jako Aniela M

    pozdrawiam
    Magdalena
    magdamus@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. "Miejscem, w którym zawsze czułam się wspaniale, była kuchnia mojej Babci - duża, widna, kwadratowa, z wiszącymi nad kotliną miedzianymi rondlami, odbijającymi płomienie ognia i rzucającymi złote refleksy. Zawsze pachniało tam jabłkami i ziołami rosnącymi w pojemnikach ustawionych na okiennym parapecie, a z piekarnika i spod pokrywek garnków dochodziły kuszące wonie....często tam wracam szczególnie przed Świętami......wspomnienia piękne.......a Święta tuż tuż:)

    izawol@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Walentynów! tyś moją radością, moją ostoją i moim dziecięcym wspomnieniem! Tyś krainą mych snów, mych marzeń i beztroski... Tyś wspomnieniem pierwszej jazdy na rowerze, smaku zzsiadłego mleka i piejacych o poranku kogutów.... Tyś zapachem maciejki, dźwiękiem cykających wieczorem świerszczy i porannych mgieł... Tyś wspomnieniem moich dziadków... i bajek przed snem... Chwilo trwaj! agnieszkabh@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ulubione miejsce to wielkopolska wieś :) Gdy byłam mała, co roku jeździłam na wakacje do rodziny, tam odpoczywałam, pomagałam w gospodarstwie, chodziłam do lasu na jagody, grzyby :) Wuja uczył mnie jazdy konno, biegałam po polach z psami, kąpałam się w jeziorze, poznawałam ludzi. Co dziś pamiętam smak świeżo upieczonego chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem, "gzikę z pyrkami" czy sera smażonego. Miło wspominam wieczorne spotkania przy ognisku z całą okoliczną młodzieżą, rozmowy, zabawy, gry. Gdy tylko mam okazję, wracam tam! izka3@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Na FB udostępniłam jak Iza Niśkiewicz

      Usuń
  8. Zgłaszam się! :)

    Moje ulubione miejsce to Tatry! :) Uwielbiam tam wracać, wdychać rześkie górskie powietrze, spacerować różnymi szlakami i podziwiać piękne krajobrazy. Góry pozwalają mi się sprawdzić fizycznie i psychicznie. W tym miejscu chociaż na chwilkę zostawiam za sobą wszystkie problemy i czuję się wolna, zapominam o zgiełku cywilizacji, o tym, że muszę zapłacić rachunki, że należy wstać wcześnie rano i szykować się do pracy, a potem wysłuchiwać utyskiwań szefa. Zmęczona po wielogodzinnej wspinaczce staję na szczycie i czuję jakbym sięgnęła nieba i była tam pierwszą i jedyną kobietą na świecie. Czuję błogi spokój i ciszę, wówczas uzmysławiam sobie, że muszę naładować baterie na następny rok i zapamiętać te chwile zanim tam znowu wrócę. Bo wrócę na pewno, ponieważ tam czuję, że żyję! :)

    klaudiaskiedrzynska@wp.pl
    baner: https://www.facebook.com/klaudia.skiedrzynskamatusiak?ref=tn_tnmn
    obserwuję jako Magnolia044
    lubię jako: Klaudia Skiedrzyńska

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje ulubione miejsce to Tatry :). Nic mnie takim spokojem nie wypełnia :]. // Nie mogę tego jednak powiedzieć o moich towarzyszach wędrówek, którzy na każdym kroku wręcz modlą się, żebym w pogoni za ciekawym ujęciem lub inną tego typu rzeczą nie spadła w pierwszą lepszą przepaść. W sumie ich lęki są nawet zasadne, biorąc pod uwagę, z ilu śliskich urwisk schodziłam z aparatem w ręce... Ale jakoś zwykle nie mogę się powstrzymać...

    joanna.amethyst@gmail.com
    baner za chwilę będzie na www.zakamarek2013.blogspot.com
    Nick J.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest takie jedno magiczne miejsce, do którego często wracam. Nie zawsze w rzeczywistości, ale nie rzadko w wyobraźni, we wspomnieniach. Ogromna zielona łąka, wspaniały staw, a na około przepiękny widok na złociste pola. Kiedyś mogłam tam spędzać całe dnie! Leżeć na trawie, patrzeć w niebo, słuchać śpiewu ptaków, a także rechotu żab. Niesamowite wyciszenie, prawdziwy relaks, odpoczynek od pośpiechu i zgiełku dnia. Szkoda tylko, że w tym momencie czas i odległość nie pozwala mi tam często powracać... Wierzę jednak, że wkrótce to się zmieni :)

    Natasha
    aleksandra.pienkos@gmail.com
    banner na http://czytelnicze-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy pierwszy raz pojechałam w Tatry, uwiodło mnie powietrze. Było słonecznie, jesiennie, złoto, a w powietrzu unosił się zapach palonych liści. Poprzez siwe kłęby dymu patrzyłam na mieniące się w słońcu góry. "Tutaj jest inaczej" - powiedziałam do mojego obecnego męża - Chcę tutaj zamieszkać". Nie udało się. Ale mieszkamy całkiem blisko i gdy tęsknota jest już bardzo silna wsiadamy w pociąg na Zakopane. I ledwie minę Czarny Dunajec, wiszę w oknie wypatrując szczytów. Czuję ciepło w sercu i spokój w duszy. Czuję, że jestem w domu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie jest to domek letniskowy wujka w Dominikowie. Niedaleko Szczecina. Lasy, łąki, jezioro... Cisza i spokój. To tam napisałam 3 swoje pierwsze książki. Rozwiązałam życiowe delematy... Nigdzie nie jest mi tak dobrze.
    NA BLOGU BANERA NIE MOGĘ DODAĆ
    Na fb jest kasia_lawina@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze wracałam, wracam i chcę wracać do mojego mieszkania. Mieszkałam tu od urodzenia. Potem, w okresie studiów tułałam się po stancjach i akademikach w innym mieście, ale mieszkanie na mnie czekało. Moi rodzice przenieśli się pod inny adres, ja wróciłam po kilku latach znów na Wesołą. Znam większość sąsiadów z ulicy, ich historię, ich dzieci i wnuki. Znam każdy skrawek otaczającego mnie podwórka i historie przeniesienia trzepaka w inne miejsce. Znam większość drzew i większość psów z okolicy, a w swoim mieszkaniu odkrywam ciągle coś nowego i kształtuję je wg moich marzeń. Dołączyłam strych, zainstalowałam kozę do grzania ( kominy po starych piecach zostały) i czuję się w centrum wielkiego miasta jakbym była w domku w górach. Mam tu swoją ostoję, tu zaczęłam życie i tu chcę je skończyć, na razie mam jednak jeszcze sporo do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  14. 10 lat temu przeszłam operację ratującą moje życie. To wtedy zaczęliśmy
    doceniać siebie nawzajem, traktować się inaczej niż dotąd, doceniać
    to, co mamy. Wiemy dzięki temu, że jak kruche jest życie i, że w
    każdej chwili któregoś z nas może zabraknąć. Spędziliśmy wtedy
    razem wiele przepięknych chwil - odwiedzając niezwykłe miejsca, być
    może już ostatni raz... Odbyliśmy wiele pomocnych nam wtedy rozmów. To
    przeżycie wzmocniło naszą rodzinę...
    Dziś, kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, zastanawiam się, jakby
    wyglądały relacje między nami.
    Teraz, gdy każde z nas, dzieci, dorosło i zaczęło pisać swoje historie
    życiowe, wracamy chętnie do domu rodzinnego, w którym tyle się
    wydarzyło. Odwiedzając rodziców wraz z siostrą i bratem, czerpiemy
    radość z każdej chwili, w której jesteśmy razem. Tu pachnie świeżym,
    pieczonym przez mamę chlebem, latem swym smakiem kuszą konfitury, a zimą
    zapach herbaty z ziół zerwanych w ciepłe, słoneczne dni. I święta...
    Boże Narodzenie to najpiękniejsze dni, które możemy spędzić tam
    wspólnie...

    https://www.facebook.com/maja842?ref=tn_tnmn

    e-mail: maja842@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Będąc dzieckiem najbezpieczniej czułam się w ramionach mamy i właśnie tam najbardziej lubiłam powracać. Znajdowałam w nich ukojenie i bezgraniczną miłość. Dlatego też nie mogłam uwierzyć, że z upływem lat moje kontakty z mamą się rozluźniają i coraz rzadziej możemy sobie pozwolić na uściski, na wspólne siedzenie podczas którego przytulone do siebie szepczemy cicho do siebie lub po prostu milczymy. Tak się w moim życiu złożyło, że na dłuższy czas opuściłam rodzinny dom. Tęskniłam nie tylko za znajomymi kątami, ale przede wszystkim za wszelkimi dobrymi wspomnieniami związanymi z opuszczonym miejscem. Kiedy po wielu latach znów zawitałam w rodzinne strony odkryłam przedziwną rzecz. W swoim domu czułam się jak gość, dziwnie i obco. Dopiero uścisk mamy sprawił, że ubyło mi kilkanaście lat. Znów byłam tą małą dziewczynką, która chowała się przed wszystkimi smutkami świata w najbezpieczniejszej kryjówce jakiej znała - w ramionach mamy. Od tamtej pory wiem, że to właśnie tam chciałabym powracać za każdym razem. Nauczyłam się, że miejsca nie są dla mnie tak bardzo ważne, jak ludzie, emocje czy piękne wspomnienia.

    Mój e-mail: joannasobczak89@gmail.com
    Link: https://www.facebook.com/joanna.sobczak.940/posts/502501339864560

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...