niedziela, 15 grudnia 2013

WYNIKI KONKURSU: I Ty możesz mieć swój własny egzemplarz książki "Jesteś tylko mój"

źródło: Wikipedia

Minęła 20.00, zatem konkurs, w którym można było wygrać sponsorowany przez Wydawnictwo Replika egzemplarz książki "Jesteś tylko mój" Joanny Sykat dobiegł końca. Nadszedł czas na ogłoszenie wyników.

Na początku chciałam podziękować wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w tym konkursie. Z uwagą przeczytałam Wasze komentarze i bardzo żałuję, że wygrać może tylko jedna osoba. Wasze wypowiedzi są piękne, przemyślane, często bardzo wzruszające. I prawdziwe, bo przecież pisaliście o miejscu, do którego lubicie wracać. Wybierając tę jedną jedyną odpowiedź nie kierowałam się ani jej długością, ani formą, choć akurat tę ma ona dość oryginalną. Dlaczego zatem ją wybrałam? O tym za chwilę. Najpierw informacja o zwycięzcy.

Książkę "Jesteś tylko mój" Joanny Sykat zdobywa Agnieszka, autorka następującego komentarza:

Walentynów! tyś moją radością, moją ostoją i moim dziecięcym wspomnieniem! Tyś krainą mych snów, mych marzeń i beztroski... Tyś wspomnieniem pierwszej jazdy na rowerze, smaku zsiadłego mleka i piejących o poranku kogutów.... Tyś zapachem maciejki, dźwiękiem cykających wieczorem świerszczy i porannych mgieł... Tyś wspomnieniem moich dziadków... i bajek przed snem... Chwilo trwaj! agnieszkabh@gmail.com

Kiedy przeczytałam o piejącym kogucie, a przede wszystkim o zapachu maciejki i cykaniu świerszczy, przed oczami stanęło mi moje dzieciństwo, a dokładnie wakacje spędzane na wsi u dziadków. Oczywiście nie był to Walentynów, a znajdująca się niedaleko Rzeszowa Mogielnica. Do tej pory pamiętam jak rano budziło mnie pianie koguta, swego czasu miałam nawet swojego ulubionego, który nie miał ogona i zwał się Pierzasty. A wieczorami uwielbiałam przesiadywać na ławce pod domem. Cykały świerszcze i pachniała maciejka rosnąca na pobliskich grządkach. Ten zapach pamiętam po dziś dzień, choć maciejka od wielu, wielu lat już tam nie rośnie. Świerszcze i maciejka. No i ten kogut oraz poranne mgły. I oczywiście dziadkowie... Gdyby tak mieć wehikuł czasu....

Nie mogłam, po prostu nie mogłam wybrać inaczej. To było silniejsze ode mnie... Agnieszko, czekam na wiadomość z danymi do wysyłki.

A że organizowanie konkursów bardzo mi się spodobało, wypatrujcie kolejnych. :)

Miłego wieczoru!

8 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo! tak... wehikuł czasu przydałby się bardzo... ale, że go nie ma, to trzeba cieszyć się każdą chwilą! I kolekcjonować te chwile... Jeszcze raz dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze raz gratulacje, Agnieszko:)

    Joanna Sykat

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...