sobota, 29 marca 2014

Rozkochałam się w klasyce. O walentynkowym recitalu Ernestine Bluteau


"Zakochaj się w klasyce" - taki właśnie tytuł nosił recital fortepianowy Ernestine Bluteau, który odbył się 13 lutego 2014 r. w atrium CH Plaza Rzeszów. Jeśli chodzi o mnie, to zakochana w klasyce jestem już od jakiegoś czasu, ale dzięki artystce... jeszcze bardziej się w niej rozkochałam. Kameralny koncert, którego miałam przyjemność wysłuchać, poprowadziła matka pianistki, Krystyna Mazurówna. Ernestine Bluteau przybyła do Polski na zaproszenie Stowarzyszenia Krystyn Podkarpackich.


Recital ten był jednym z etapów podkarpackiej trasy artystki. Walentynkowe koncerty fortepianowe zostały zaplanowane kolejno na: 13 lutego (CH Plaza Rzeszów), 14 lutego (klub Turkus przy WDK w Rzeszowie), 15 lutego (Bal Uniwersytecki w Hotelu Bristol w Rzeszowie), 16 lutego (Wierzchosławice) i 17 lutego (Zespół Szkół Muzycznych w Przemyślu). Jako że wieczór walentynkowy miałam już z mężem zaplanowany, postanowiłam udać się właśnie na koncert inauguracyjny. 

Przyznam, że wybierałam się na ten recital z lekkim niepokojem. To, że szłam na niego sama, nie robiło na mnie żadnego wrażenia. Już dawno się do tego przyzwyczaiłam i w pisaniu o tym nie ma nawet nutki goryczy. Nie każdy musi podzielać moją pasję, czy mieć akurat tego dnia czas, ja jednak z tak błahego powodu nie mam zamiaru rezygnować z wyjścia. Bardzo często wychodzę czy nawet jeżdżę (ostatnio na drugi koniec Polski!) sama. Moje obawy wynikały z czegoś zupełnie innego. Centrum handlowe nie kojarzyło mi się ani z podniosłą, przyprawiającą wręcz o dreszcze atmosferą rodem z filharmonii, ani też z klimatem małych klubów, w których recital nabiera kameralnego charakteru. Zdarzało mi się bywać na organizowanych przez centra handlowe wydarzeniach, ale były to głównie spotkania przeznaczone dla dzieci. A koncert muzyki poważnej to jednak nie to samo...

Minęłam wejście, przeszłam kilka kroków, by skierować je najpierw w stronę zaaranżowanej z jednej strony szatni, a następnie ku krzesłom rozstawionym przed - na razie pustą - sceną. Pustą nie licząc oczywiście rzędu roślin w donicach i stojącego w jej centrum fortepianu. Zasiadłam na jednym z miejsc i czekałam. Po uroczystych powitaniach i przemowach na scenie pojawiła się Krystyna Mazurówna, która zapowiedziała występ swojej córki. 

Kiedy światła przyciemniały, a za fortepianem zasiadła Ernestine Bluteau i gdy zabrzmiały pierwsze dźwięki utworu Moment musical n°1 Schuberta, pomyślałam, że moje obawy były zupełnie niepotrzebne. Całkowicie zapomniałam, że znajduję się w centrum handlowym, na co dzień pełnym świateł i mniej lub bardziej zabieganych ludzi robiących zakupy. Istniała dla mnie tylko muzyka, Ernestine Bluteau i jej fortepian. Po Schubercie przyszedł czas na zaprezentowanie twórczości Scarlattiego, który w oryginale komponował utwory przeznaczone do grania na klawesynie. Pianistka zagrała kolejno: Sonate K. 3 in A minor, Sonate K. 132 in C major, Sonate K. 133 in C major, Sonate K. 466 in Fa minor. Na koniec zgromadzona w atrium publiczność mogła wysłuchać chwytającej za serce interpretacji utworu La leggierezza La vallée d'Obermann (in Les années de pèlerinage) Liszta, mojego drugiego po Chopinie ulubionego kompozytora muzyki poważnej.

Po koncercie na wszystkich gości czekał szampan i smaczny poczęstunek. Zostałam nawet przedstawiona Krystynie Mazurównie i Ernestine Bluteau, za co dziękuję Pani Krystynie Leśniak-Moczuk i jej synowi Arkadiuszowi. Do domu wróciłam jeszcze bardziej rozmiłowana w klasyce. I żałowałam, że nie mogę pojawić się na piątkowym koncercie. Pozostało mi tylko obejrzenie zdjęć, które i tutaj pragnę zaprezentować. 







Wszystkie zdjęcia pochodzą z archiwum p. Krystyny Leśniak-Moczuk.

2 komentarze:

  1. Nie dziwię się, że rozkochałaś się w klasyce, to piękna muzyka. Jeśli jeszcze nie zapoznałaś się z tym kompozytorem, polecam Ci przesłuchanie utworów Griega, zwłaszcza ,,Poranka" i ,,Groty króla gór".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zasugerowanie mi tych utworów, z tym kompozytorem się jeszcze nie zapoznałam. Na pewno to zmienię! Pozdrowienia. :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...