czwartek, 10 kwietnia 2014

Dwie Korony i Klekotanie Dinozaura, czyli Rzeszów pamięta o Krzyśku



W poniedziałek, 7 kwietnia 2014 r., minęła 33. rocznica śmierci Krzysztofa Klenczona. Polskie Radio Rzeszów zasługuje na podwójne podziękowania. Po pierwsze za zorganizowanie kilka dni wcześniej w studiu koncertu zespołu Dwie Korony, który przypomniał największe przeboje lidera Czerwonych Gitar i Trzech Koron. Po drugie za piękną, prawie trzygodzinną audycję Klekotanie Dinozaura Andrzeja Klee tego dnia w całości poświęconą Artyście. 

Na koncert Dwóch Koron, zaplanowany na piątek 4 kwietnia, czekałam z utęsknieniem już od lutego. Wiedziałam, że na pewno mnie na nim nie zabraknie. W końcu nadszedł ten upragniony dzień. Do budynku Polskiego Radia Rzeszów udałam się w towarzystwie cioci, która zresztą zrobiła mi ogromną niespodziankę, wygrywając na antenie radia podwójną wejściówkę na koncert. Byłyśmy, o ile dobrze pamiętam, w sali koncertowej jako pierwsze z publiczności (tak bardzo nie mogłam już ustać na dole!), mogłyśmy więc zająć siedzenia z samego przodu. Powoli zaczęli schodzić się inni goście. W końcu na scenie pojawił się pan Andrzej Klee. Powiedział, że za kilka dni będzie rocznica śmierci Krzyśka Klenczona, wspomniał, że poświęci mu swoją poniedziałkową audycję i zapowiedział zespół.

koncert zespołu Dwie Korony
(źródło: http://www.radio.rzeszow.pl/)
Muzycy, grający kompozycje Krzysztofa zarówno z czasów występów w Czerwonych Gitarach, jak i Trzech Koronach, rozpoczęli swój koncert od piosenki Pięciu nas jest. Następnie zgromadzona w sali publiczność mogła usłyszeć kolejno takie przeboje jak (nie przeżyję, jeśli nie wymienię po kolei, wszystko skrzętnie notowałam): Moda i miłość, Gdy kiedyś znów zawołam cię, Matura, 10 w skali Beauforta, Kwiaty we włosach, Port, Jak mi się podobasz, Historia jednej znajomości, Nikt na świecie nie wie, Taka jak ty, Nie licz dni, Jesień idzie przez park, Jak wędrowne ptaki, Wróćmy na jeziora, Raz na tysiąc nocy, Fatalny dzień, Biały krzyż, Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane, Czyjaś dziewczyna, Powiedz stary, gdzieś ty był, Wolny wieczór, Randka z deszczem. Na koniec zespół zaśpiewał Nie przejdziemy do historii. Nie obyło się bez bisu, na który wybrano piosenkę Port.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym siedziała spokojnie na krześle. Znałam wszystkie teksty, więc śpiewałam razem z zespołem (dobrze, że było spore nagłośnienie, które zagłuszyło - mam nadzieję - mój głos). Kiwałam się na wszystkie możliwe strony, a po niektórych piosenkach odważyłam się nawet zapiszczeć. :) Były też chwile wzruszeń. Miałam łzy w oczach podczas słuchania trzech piosenek: Jesieni, Białego krzyża i Nie przejdziemy do historii. 

źródło: strona fanów KK na Facebooku
Nie przejdziemy do historii

Nie przejdziemy do historii szumni jak w piosenkach
Nie będziemy stali w glorii z gitarami w rękach
Rozedrgane nasze cienie żółty kurz otuli
Jak toczące się kamienie z niebotycznej góry

Ale póki co, ale póki czas
Spróbujmy chwycić w dłonie umykający wiatr
Ale póki co, ale póki czas
Spróbujmy zapamiętać, że żyć nam przyszło raz

Nie przejdziemy do historii i literatury
Nie będziemy stali strojni w brązy i marmury
świat się nagle jak kołyska wokół zakolebie
I znajdziemy naszą przystań, nim zgubimy siebie

Ale póki... [1]


Choć koncert był siedzący, wróciłam z niego zgrzana, ochrypnięta i - ma się rozumieć - niezwykle rozemocjonowana.

Minął weekend i nadszedł poniedziałek, rocznica śmierci Krzysztofa. Cały dzień miałam tak zorganizowany, by zdążyć do domu na audycję Klekotanie Dinozaura, zaplanowaną między godz. 19:10 a 22:00. Udało mi się ze wszystkim wyrobić (nie mogło być przecież inaczej!) i mogłam spokojnie zasiąść do jej słuchania. Wcześniej umieściłam jeszcze informację o audycji na stronie fanów Krzysztofa Klenczona na FB, dołączyłam też link, pod którym można słuchać Radia Rzeszów przez Internet.

No ale ad rem! Audycja Andrzeja Klee rozpoczęła się piosenką Epitafium dla Krzyśka, skomponowaną na Jego cześć przez Czerwone Gitary. Oczywiście bardzo się wtedy wzruszyłam...



Epitafium dla Krzyśka

W sześciu strunach zaklęta muzyka,
W sześciu strunach czułość i ból,
W sześciu strunach swe niebo zamykał,
Znad mazurskich jezior i pól...

W sześciu strunach wpisane marzenia,
W sześciu strunach radość i gniew,
W sześciu strunach rockowy poemat
I ta miłość do jednej z Ew...

A życie kochał, jak szalony,
Razem z jesienią szedł przez park,
Świtem słowiki szczęścia gonił,
Nad białym krzyżem schylił kark...

Cumował w portach ludzkich marzeń, 
Zachłannie kochał, szybko żył,
Czasem go spytał ktoś przy barze,
No, powiedz stary, gdzieś ty był...

W sześciu strunach zaklęta muzyka...

Zbyt szybko doszedł do tej bramy,
Za którą nie ma innych dróg,
Nawet nie zdążył wziąć gitary,
Pewnie by zabrał, gdyby mógł...

Niewyśpiewana życia puenta,
Ostatnia coda wielkiej gry,
Wystarczy nutek, by pamiętać,
Że był tu taki ktoś, jak Ty... [2]

W pierwszej części audycji najpierw zostały zaprezentowane utwory instrumentalne skomponowane przez Niuńka: Trzmiel, Bociany (wersja nagrana z zespołem Pięciolinie właśnie pod takim krótszym tytułem), Figlarne ogniki (Czerwone Gitary) oraz Korona (z czasów Trzech Koron). Andrzej Klee przybliżył też radiowym słuchaczom życiorys Krzyśka. Sporo opowiadał o Szczytnie. Wspominał, że był tam kiedyś i że zapalił znicz na grobie swojego Idola. Wtedy pomyślałam sobie: "I ja tam zapaliłam znicz". A gdy mówił kolejno o pomniku przy MDK-u, parku im. Krzysztofa Klenczona, w którym znajduje się kamień z napisem, o pomniku na Placu Juranda i tablicy na domu Artysty, po raz kolejny poczułam ogromną radość, że tak niedawno mogłam to wszystko widzieć na własne oczy. To i o wiele więcej. Znów przypomniałam sobie miłe chwile spędzone z p. Krystyną i p. Jerzym Klenczonami. Zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie, że ponownie tam jestem... Wróćmy jednak do audycji. W następnej kolejności Andrzej Klee zaprezentował piosenki z okresu wczesnych Czerwonych Gitar: Licz do stu, Taka jak ty, Jak wędrowne ptaki, Mówisz, że kochasz mnie jak nikt. Z końcem tej ostatniej piosenki wybiła godzina 20., zatem nastąpiła chwila przerwy.

Druga część rozpoczęła się od jeszcze jednej piosenki z okresu Czerwonych Gitar - Wolny wieczór. Następnie zgromadzonym przed radioodbiornikami (czy też - jak ja - komputerami) słuchaczom została zaprezentowana w całości jedyna amerykańska płyta Krzysztofa, The show never ends, a więc następujące utwory: Suddenly, Workday, Shades of Green, All for You, Dancing, Seven Days, The Happy Song, Troublemaker, A Man Who Knows, Vacation, Lost Soul, The Show Never EndsBardzo ucieszył mnie fakt, że płyta ta została odtworzona w całości, wiem bowiem, że nie jest wszystkim znana. Wraz z końcowymi dźwiękami ostatniej piosenki z amerykańskiej płyty zakończyła się druga część Klekotania Dinozaura.

Trzecią część audycji otworzył utwór, podczas słuchania którego znów się wzruszyłam, Pożegnanie z gitarą. To właśnie tej piosenki wysłuchałam sobie jako pierwszej rankiem 7 kwietnia.

Jeszcze parę chwil, parę chwil
Jeden czuły gest, w oczach łzy
Jeszcze parę słów, parę smutnych zdań
Ty zostaniesz tu - odejdę ja, odejdę ja

Nie usiądę tu w cieniu drzew
I piosenki tej zgaśnie śpiew
Nie pomożesz mi w tej melodii już
Bo za parę chwil odejdę stąd, odejdę stąd
Odejdę stąd
(...)

Ale gdybym chciał wrócić tu
Do płaczących wierzb, siwych brzóz
Czy pomożesz mi w tej melodii znów?
Czy zapomnisz już, czy zapomnisz już
To, co grałem? [3]

Po tym nostalgicznym utworze czekały na słuchaczy dwa znane przeboje, ale... nie dokładnie te, które są przeważnie grywane. Mowa tu o czterozwrotkowych (a nie trzyzwrotkowych, które to wersje są najczęściej odtwarzane) piosenek 10 w skali Beauforta i Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane. Oto te nie tak znane fragmenty tych utworów:

Gdzieś został ciepły cichy kąt   
I brzegu kształt znajomy    
Zasnuły mgły daleki ląd    
Dokładnie z każdej strony! 

(10 w skali Beauforta) [4]

Za oknami lato w pełni
I na żniwa pora
Jeśli nie wiesz, czy dojedziesz
Spytaj konduktora
Ale nie martw się już dłużej
Usiądź naprzeciwko 
A konduktor nas dogoni
Gdy wypije piwko!

(Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane) [5]
Andrzej Klee (źródło:  http://www.radio.rzeszow.pl/)

Przyznam od razu, że o ile znałam czterozwrotkową wersję 10 w skali..., tak Ciuchci już nie! Jak widać, Andrzej Klee potrafi zaskoczyć nawet fankę Niuńka! :) Następnie wysłuchać można było utworów Popatrz prawdzie w oczy, Uchwyć wiatr i Cygan. Bardzo ciekawym pomysłem było zaprezentowanie kilku piosenek Krzyśka zaśpiewanych i zagranych przez innych wykonawców. Wysłuchałam utworu Stara szkapa w wykonaniu zespołu Dwie Korony oraz piosenek: Tam, gdzie woda i las, Dom, Kołysanka zaśpiewanych przez Żuki. Audycja zakończyła się instrumentalną wersją Epitafium dla Krzyśka.

Jestem przeszczęśliwa, że Radio Rzeszów stanęło na wysokości zadania i nie pominęło milczeniem tak ważnej dla mnie - i myślę, że nadal dla wielu Polaków - rocznicy. Szczególne podziękowania należą się oczywiście p. Andrzejowi Klee. Pragnę tu zacytować również słowa wdowy po Krzysztofie, Alicji Klenczon, z którą mam stały kontakt internetowy: "Super, że pamiętają, ale to Rzeszów, oni zawsze pamiętają i puszczają często utwory KK". Nic dodać, nic ująć!


Przypisy:
1. Nie przejdziemy do historii, sł. A. Kuryło, muz. K. Klenczon
2. Epitafium dla Krzyśka, sł. B. Malach, muz. J. Skrzypczyk
3. Pożegnanie z gitarą, sł. J. Tomasz, muz. K. Klenczon
4. 10 w skali Beauforta, sł. J. Kondratowicz, muz. K. Klenczon
5. Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane, sł. J. Kondratowicz, muz. K. Klenczon

4 komentarze:

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...