niedziela, 22 czerwca 2014

Joanna Zakrzewska „Biedronki są ważne”


Trzymam w dłoni małą, niepozorną książeczkę, niewiele większą od dziecięcego modlitewnika, który, pokryty kurzem, leży gdzieś w moim domu rodzinnym. W przeciwieństwie do wspomnianego wyżej, jest ona dość cienka. Tak naprawdę ma raptem kilkadziesiąt stron. Nazwa oficyny, której nakładem się ukazała, nie mogła być trafniejsza. Opublikowało ją bowiem wydawnictwo Miniatura.


„Biedronki są ważne” to literacki debiut znanej mi z książek „Wszystko dla Ciebie” i „Jesteś tylko mój” Joanny Sykat, który wydany został pod nazwiskiem Zakrzewska.  Na tle okładki w ceglastym kolorze wyróżnia się umieszczony tam fragment obrazu Henri’ego Rousseau pt. „Nieprzyjemna niespodzianka”. Przestawia on nagą kobietę, stojącą o zachodzie słońca pod rozłożystym drzewem i atakowaną przez zwierzęcą bestię. Obrazy tego francuskiego malarza naiwnego znajdują się również na kartach publikacji. Moim zdaniem wybór tych ilustracji to wspaniały pomysł, który dodatkowo podnosi wartość artystyczną tej książki.

To małe objętościowo, a zdecydowanie wielkie pod względem wartości literackiej dzieło składa się z dwudziestu dwóch miniatur prozatorskich. Autorka pochyla się w nich nad różnymi przejawami życia. Są tu emocje kobiety noszącej pod sercem nowe życie, miłość matki do dziecka, zachwyt dwojga kochanków, odkrywanie kobiecości, pożądanie, seks, ale też choroba psychiczna i fizyczna, przemoc, samotność, cierpienie, przemijanie, śmierć. Bohaterami miniatur są nie tylko ludzie, ale także i zwierzęta: pies, kot, tytułowe biedronki czy ślimak. Każdą z nich uważam za małe arcydzieło, będące na pograniczu prozy i poezji.

Joanna Zakrzewska-Sykat pokazuje, że w wielu sprawach jesteśmy podobni do zwierząt i nie ma w tym niczego uwłaczającego. Ludzki instynkt macierzyński porównywany jest do instynktu kotki pragnącej opiekować się potomstwem. Pożądanie nie jest obce i człowiekowi, i psu. I w końcu śmierć, dotykająca tak samo ślimaka rozpłaszczonego na betonie, jak i leżącego w łóżku staruszka.

To nie wszystko, autorka pokazuje też, że warto zatrzymać się nad chwilą drobnym wycinkiem rzeczywistości. Zupełnie jak ten kot z miniatury „Idioto, pod twą obronę”:

 „Kot był drobny, biały. Siedział na parapecie i zza szyby przyglądał się światu. Widział idących szybko ludzi, przebiegające psy. Słyszał stukot obcasów i warkot samochodów – okienny wycinek rzeczywistości szalał pośpiechem.

Ludzie nie widzieli kota. Interesowały ich tylko wskazówki zegarków i fragmenty chodnika, nieupstrzone grzejącymi się w słońcu psimi odchodami”[1].

Lub jak Michałek z tej samej miniatury, który, w przeciwieństwie do innych ludzi, codziennie tego kota dostrzega.

Na uwagę zasługuje też język, który jest poetycki, ale wcale nie wydumany. Autorka nie boi się używać określeń potocznych czy wulgaryzmów. Każdy z nich ma jednak tu uzasadnione miejsce, w końcu i w codziennym życiu nie wszystko jest piękne i dobre. Nie stosuje ich zatem po to, by szokować, a raczej po to, by ukazać czytelnikowi życie takie, jakim jest.

Chciałabym kiedyś umieć pisać tak poetycko, a jednocześnie tak prawdziwie, bez niepotrzebnego nadęcia, ale też i bez zbytniego upraszczania. A tak właśnie pisze Joanna Zakrzewska-Sykat. Nic zatem dziwnego, że lubię od czasu do czasu sięgać po ten zbiór miniatur, by przeczytać jedną czy dwie z nich. Zupełnie tak samo postępuję z ulubionymi tomami poezji.

Jestem pewna, że spod pióra autorki wyjdzie jeszcze wiele wartościowych dzieł. Na razie do przeczytania została mi najnowsza książka pisarki, również wydana przez oficynę Miniatury, pt. „Macierzynki”.

Przypis:
Joanna Zakrzewska, Biedronki są ważne, s. 45.

6 komentarzy:

  1. Dziękuję za recenzję książki, która w zasadzie jest kwintesencją życia. Dorotko, jak zawsze rozumiesz, co chciałam przekazać. Zainteresowanych zapraszam do zakupu w Wydawnictwie Miniatura:)

    Pozdrawiam serdecznie
    Joanna Sykat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję za przemiły komentarz. :) Cieszę się, że natrafiłam na Twoje książki, są dla mnie bardzo ważne! :)

      Pozdrowienia :*

      Usuń
  2. Lubię takie książki-białe kruki. Pełne życiowej mądrości i tego, czego nie spotkamy w publikacjach, na których dość głupi Autorzy ubijają kasę. Muszę ją poszukać, kupić i przeczytać.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie, naprawdę warto! Szkoda, że takie książki nie są zbytnio promowane.

      I dziękuję za link, zaraz do Ciebie zajrzę. :)

      Usuń
    2. Zapraszam do lektury. Książkę można zakupić tylko w Wydawnictwie MIniatura. Pozdrawiam serdecznie

      Joanna Sykat

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie ta pozycją, ale też już gdzieś czytałam o Pani Sykat.
    Postaram się poszukać jej utworów.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...