piątek, 22 sierpnia 2014

Humor o książkach


Dziś specjalnie dla czytelników mojego bloga kilka dowcipów o książkach. Niektóre z pewnością są Wam znane, ale może natraficie tutaj też na żarty, których wcześniej nie słyszeliście. Ciekawi? Zaczynamy!

***

- Poproszę taki kryminał, w którym rozwiązanie zagadki jest na końcu – zwraca się czytelnik do bibliotekarki.
- O, proszę, ten jest świetny. Dopiero na ostatniej stronie okazuje się, że złodziejem obrazów jest ten ogrodnik.


***

Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

***

Po księgarni kręci się przypakowany klient w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda. Raz na półki z książkami, raz na karteczkę... I tak przez dobre 10 minut. 
Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta więc: 
- Może w czymś panu pomóc? 
- Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę... 
- Rozumiem... A jaką? 
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. - odpowiada patrząc na karteczkę. 
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wśród kobiet. 
- Tak jestem pewien. Na pewno nie chcę nic Grocholi! 
Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybrał jeden z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi. Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z tą samą karteczką i tą samą książką wraca do tej samej księgarni... 
- Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była jednak zadowolona... 
- Rozumiem, a mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce? 
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą kartkę z napisem: "Nigdy w życiu" Grocholi.

***

- Co czytasz? - Karol May - Pokaż? Ależ to nie May tylko Marks! - O, a już się dziwiłem, że jestem na 200 stronie a tu nic o Indianach.

***

W 1968 r. po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. 
Chruszczow zwraca się do Gomułki: 
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę? 
- No tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka. 
- I coście zrobili? 
- Zdjęliśmy sztukę. 
- Dobrze. A co z reżyserem? 
- Został zwolniony z pracy. 
- Dobrze. A autor? 
- Nie żyje. 
- A toście chyba przesadzili.


***



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...