wtorek, 26 maja 2015

Spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską w Racławówce



W dniu 22 maja 2015 r. progi biblioteki w Racławówce przekroczyła Agnieszka Lingas-Łoniewska, znana autorka powieści obyczajowych. Spotkanie odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. Gospodyniami wydarzenia były pisarka Magdalena Zimny-Louis i bibliotekarka Halina Kuleta.

Agnieszka Lingas-Łoniewska jest autorką kilkunastu książek, m.in. takich jak „Bez przebaczenia”, „Brudny świat”, „Zakład o miłość”, trylogia „Zakręty losu”, „W szpilkach od Manolo” czy trylogia „Szukaj mnie wśród lawendy”. Sama mówi o sobie, że pisze głównie romanse z wątkami sensacyjnymi. Jej pisarstwo nie aspiruje do tzw. wysokiej literatury.


Po przywitaniu się z wiernymi czytelniczkami prowadząca spotkanie Magdalena Zimny-Louis, koleżanka „po piórze” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, poprosiła autorkę o przybliżenie zgromadzonym swojej osoby. – Książki piszę od ponad sześciu lat, od trzech zajmuję się już tylko pisaniem. Wcześniej pracowałam w korporacji. Wiem, że to, co zaraz powiem, zabrzmi stereotypowo i większość pisarzy tak mówi, ale ja naprawdę chciałam pisać od zawsze – wyznała pisarka. 

Jej droga zawodowa potoczyła się w różnych kierunkach. Dzisiejsza autorka bestsellerów ukończyła filologię polską, pracowała w banku, zajmowała się marketingiem internetowym. Dla odstresowania się zaczęła pisać i umieszczać swoje teksty w Internecie, bardzo dobrze przyjmowane przez internautów.

Jak doszło do ukazania się pierwszej powieści? Pisarka wyznała, że to przyjaciółka namówiła ją, by wysłać ją do wydawnictwa. Stało się to w roku 2009. Tekst spodobał się i tak do rąk czytelników trafiła książka „Bez przebaczenia”, tuż po niej kolejna pt. „Zakręty losu” t. I, które zresztą powstały wcześniej od poprzednio wydanej powieści.


Pisarka powiedziała też, jak to u niej bywa z weną i co jest jej inspiracją. Okazało się, że wena kojarzy się Agnieszce Lingas-Łoniewskiej z pomysłem. Bywa tak, iż podczas pisania jednej książki wpada jej do głowy nowy pomysł, skutkiem czego odkłada na jakiś czas pisany aktualnie utwór i zajmuje się innym, kolejnym, a do poprzedniego wraca potem. Nie pisze na akord, jeśli czuje, że tego dnia pisanie nie wychodzi, zajmuje się czymś innym, a później wena sama wraca. Jeśli zaś chodzi o inspirację, często jest nią… muzyka; gdy słyszy jakąś piosenkę w radiu, widzi scenę, wtedy po powrocie do domu pisze dany fragment książki.




Autorka zdradziła, że obecnie tworzy powieść „Skazani na ból” opowiadającą o trudnej miłości skinheada i Żydówki, pracuje nad scenariuszem filmowym do trylogii „Zakręty losu”, studiuje scenopisarstwo. Cały czas prowadzi swojego bloga a także stronę „Czytajmy polskich autorów”.


Po części oficjalnej przyszedł czas na zrobienie zdjęć i zdobycie upragnionych dedykacji. Potem, przy ciepłej herbacie i wybornych wypiekach, które zostały zaserwowane przez gospodarzy spotkania, rozmowy z sympatyczną pisarką nabrały mniej formalnego charakteru.


2 komentarze:

  1. na pewno było fajnie na tym spotkaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, było bardzo fajnie, p. Agnieszka jest niezwykle miłą i sympatyczną osobą. :) I bardzo ciekawie opowiada.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...