środa, 2 września 2015

Joanna Sykat „Tylko przy mnie bądź”

Dome czy Dom? Jeszcze masz wybór.

Kiedy sięgałam po książkę „Tylko przy mnie bądź” Joanny Sykat, trochę bałam się tej lektury. Powieść z elementami science-fiction? Czy to rzeczywiście coś dla mnie? Jednak już w trakcie czytania musiałam przyznać, że obawy były zupełnie niepotrzebne. Teraz mogę zadeklarować: biorę w ciemno wszystko co napisze Joanna Sykat, nieważne czy sklasyfikowane jako zbiór miniatur, literatura kobieca, romans, science-fiction, powieść psychologiczna. Bo każda z nich będzie tak samo „sykatowa”, wymykająca się ze sztywnych ram klasyfikowania książki pod względem gatunku.


Bohaterami książki „Tylko przy mnie bądź” są Marta i Wiktor. Kiedyś oboje zdecydowali poświęcić swoje życie dla kariery i ich drogi rozeszły się. Zamienili egzystowanie w normalnym, znanym nam świecie, pełnym barw, zapachów i dźwięków na życie w sterylnie czystym, skomputeryzowanym Dome. Jak można przeczytać w słowniczku umieszczonym z tyłu książki jest to „kopuła, państwo w państwie, gigantyczna forma”.

Marta i Wiktor podpisali kontrakty godząc się z następstwami swoich decyzji. Marta próbuje oszukiwać system, walcząc o każdą namiastkę znanego jej z dawnych czasów życia. Pewnego dnia spotyka Wiktora, który jest już całkowicie zdominowany przez prawa rządzące Dome… Zażywa coraz więcej tabletek, dzięki którym nic nie czuje. Je gotowe „dawki” jedzenia tylko po to, by zaspokoić głód. „Odhacza” kolejne „taski”… Poświęca na to cały swój czas.

Kiedy czytałam o gotowych „dawkach” jedzenia czy też o całkowitym podporządkowaniu się pracodawcy, o braku czasu dla rodziny, a w zasadzie całkowitej z niej rezygnacji, coś do mnie dotarło. Choć Joanna Sykat stworzyła książkę z elementami science-fiction, to jednak pisze ona o tym, co dzieje się tu i teraz, niekoniecznie w odległej przyszłości. Czy nie jemy coraz więcej fast foodów lub gotowych dań przeznaczonych do odgrzania w mikrofalówce, popijając je kawą instant? Celebrowanie wspólnych posiłków, tych domowych, przygotowanych pieczołowicie przy pomocy rodziny, odchodzi w przeszłość. Czymże jest w końcu zapiekanka z marketu przy potrawach znanych nam z dzieciństwa, jak nie właśnie taką „dawką”, w sam raz po to, by przestać być głodnym i znów zająć się pracą… Czy nie bierzemy dodatkowych „fuch” po godzinach bądź wciąż chodzimy ze służbowym telefonem przy uchu, bo chcemy zarobić więcej lub zyskać w oczach szefa pokazując, że jesteśmy na każde zawołanie?  Wszystko szybciej, nie na jutro, na dziś, bo zbliża się deadline.

Czas rządzi się swoimi regułami, gdy zaczyna być dostrzegany. Ciągnie się w nieskończonych minutach albo skraca je do sekund. Jest obojętny, jeśli ludzie są na niego obojętni. Bezpieczna powtarzalność uczy ich lekceważyć czas, który kiedyś się zrewanżuje. Precyzyjnie dobierze moment, zniszczy przymusem czekania lub właśnie czekać nie pozwoli. [ 1]

Jak widać w zacytowanym wyżej fragmencie Joanna Sykat nadaje czasowi ludzkie cechy. Jest obojętny, a potem rewanżuje się, niszczy, nie pozwala czekać. Co robić? Nie unikniemy przemijania czasu, ale tak naprawdę to my przecież decydujemy, na czym nam on upłynie. Rzecz jasna nie chodzi tu o głoszenie utopijnych haseł zachęcających do rzucenia pracy zarobkowej czy też całkowitego zrezygnowania ze swojego hobby i poświęcenia się w całości rodzinie. Nie. Ale może właśnie my potrzebujemy przewartościowania swoich życiowych priorytetów? Nie możemy dopuścić do przemienienia się w opętane pracoholizmem roboty.

Zastanowił się, jak by to było tak po prostu trzymać dziecko za rękę. Usłyszeć słowo „tato”. W końcu, jak by to było mieć rodzinę. Przyjść razem nad rzekę. Podjadać przygotowane w domu kanapki. Rozmawiać o wszystkim i o niczym. Łaskotać się i słyszeć: „Tato, przestań! Tato”. [2]

Czy możemy odzyskać czas, a co za tym idzie swoje życie? Życie tak inne od tego rodem z książki „Tylko przy mnie bądź” czy filmu „Equilibrium”? Możemy. Jeszcze nie jest za późno, by powiedzieć stop. By zatrzymać przemienianie się z „homo sapiens” w „homo rapidus”. Starajmy się choć trochę zmienić nasze podejście do życia i cieszyć się chwilą.

Plany to przecież jedno, a co po nich zostaje, drugie. Więc na logikę, najlepiej zająć się dostępną w danym czasie i miejscu życia chwilą. Tylko ona ma namacalny smak i zapach. Nie zastąpią jej wyobrażenia. Wspomnienia także nie. [3]

A Ty, mój drogi czytelniku, na co poświęcasz swój czas? Komu lub czemu pozwalasz go zabierać? Zostawiam Cię z tym pytaniem i uciekam do męża i córeczki, by cieszyć się chwilą.

Przypisy:
1. Joanna Sykat, Tylko przy mnie bądź, wyd. Replika, s. 189
2. s. 150-151

3. s. 176

6 komentarzy:

  1. Pięknie dziękuję za bardzo rzetelną recenzję. No to wszystkie moje książki za Tobą:)
    Joanna Sykat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu ta wiadomość trafiła do spamu. Dopiero przed chwilą ją tam zauważyłam i oczywiście oznaczyłam jako "nie spam". Dziękuję. :)

      Usuń
  2. Pięknie dziękuję za wnikliwą i rzetelną recenzję:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Joanna Sykat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za piękną, mądrą i dającą do myślenia książkę. Kolejną. :)

      Usuń
  3. Kiedy skończyłam czytać Twoją recenzję pomyślałam - chcę więcej! Chcę poznać tą historię jeszcze bardziej i dokładniej. Bez czytania powieści deklaruję, że na pewno mi się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Książkę polecam z całego serca! Pozdrowienia :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...