niedziela, 17 lipca 2016

Jakub Błaszczykowski, Małgorzata Domagalik „Kuba”



Jestem Kubą swojego życia [1].

Po Euro 2016 jego nazwisko jest odmieniane przez wszystkie przypadki. W przeprowadzonym przez Przegląd sportowy plebiscycie to właśnie on został uznany za najlepszego polskiego piłkarza minionej imprezy. Ja również przychylam się do tej opinii. Jakub Błaszczykowski jest wybitnym piłkarzem, ale jakim człowiekiem? Tego chciałam dowiedzieć się z książki, którą napisał wspólnie z Małgorzatą Domagalik.

MD Jesteś panem swego życia?
KB Górnolotnie to brzmi, ale na pewno staram się wyciągać z życia maksymalnie tyle, ile mogę. A czy jestem panem? Jestem Kubą swojego życia [2].

Na tylnej okładce publikacji można przeczytać - Człowiek, mężczyzna, piłkarz – historia ludzka. I taka jest właśnie ta książka. Nie jest ona bowiem o piłkarzu - zresztą Małgorzata Domagalik to nie dziennikarka sportowa, a raczej mistrzyni wywiadu psychologicznego, co daje się odczuć podczas czytania - ale przede wszystkim o człowieku. Ta niesamowita pod wieloma względami pozycja opowiada o życiu Błaszczykowskiego, począwszy od wczesnego dzieciństwa, kiedy to, wspierany przez swoją ukochaną mamę, odkrył miłość do piłki nożnej, a skończywszy na pierwszych miesiącach 2015 r. Małgorzata Domagalik przeprowadza wiele rozmów z samym Błaszczykowskim, a także jego rodziną, przyjaciółmi, trenerami, kolegami z boiska. Daje się odczuć, że przez ten czas autorka bardzo zżyła się z Kubą, a jego rodzina ją zaakceptowała.

Z książki wyłania się zwyczajny-niezwyczajny mężczyzna. Zwyczajny dlatego, że woda sodowa nie uderzyła mu do głowy, choć jest uwielbiany zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Nadal lubi spotykać się z kolegami, których znał, kiedy jeszcze nie był sławny. Choć udziela się charytatywnie, nie chce o tym mówić, woli robić to anonimowo. Jest bardzo rodzinnym człowiekiem. Kocha swoją żonę, babcię i oczywiście dwie małe córeczki. Lubi grać w kości. Uwielbia ziemniaki z kotletem schabowym i murzynka. Murzynek to również jedno z moich ulubionych ciast, które kojarzą mi się, tak jak jemu, z mamą i dzieciństwem. Teraz piecze go dla niego jego żona, Agata.

I właśnie pani Agacie chciałabym poświęcić też kilka zdań. Z uśmiechem na ustach przeczytałam rozdział pt. „Agata”. No bo jak nie uśmiechnąć się podczas czytania takich słów jego żony:

Ostatnio przychodzi: Kochanie, nie widziałaś mojego brązowego paska? Nie. Nie ma, chyba zgubiłem. Jakiś tydzień później otwiera walizkę, która leżała ze dwa miesiące. O, ile tu jest moich rzeczy, myślałem, że zgubiłem. Wczoraj leciał do Polski, wracam, nie mogę wejść do sypialni, walizka rozwalona w całym przejściu, a na każdym stopniu w łazience wszystkie ciuchy porozkładane. Nie wiem, co on robił. (śmiech) Ta jego wada pogrubioną czcionka powinna być. Mimo że on uważa, że zawsze jest czysto [3].

Panią Agatę bardzo szanuję za to, że – podobnie jak mąż – nie stała się bohaterką pism plotkarskich, nie pojawia się „na ściankach”, nie udziela wywiadów na temat swojego prywatnego życia na lewo i prawo.

Niezwyczajny? Tak, ponieważ był w stanie podnieść się po traumie z dzieciństwa. Kiedy Kuba miał 11 lat, ojciec ugodził nożem jego mamę. Rana okazała się śmiertelna, mama zmarła na rękach syna. Nie poddać się po tej niewyobrażalnej tragedii pomogła mu rodzina, przede wszystkim babcia Felicja oraz wujek, brat mamy, Jerzy Brzęczek, także piłkarz i reprezentant Polski.

Który fragment książki wywarł na mnie największe wrażenie? Bez wątpienia jest to opis tego, co wydarzyło się 14 grudnia 2008 r. w piwnicy w Truskolasach. Nie będę tu tego cytować, czytających tę recenzję odsyłam do książki.

W swojej książce Jakub Błaszczykowski wielokrotnie dzieli się z czytelnikiem tym, jak radzić sobie z przeciwnościami losu. Robi to zresztą również za pomocą swojego facebookowego fanpage'a. Ostatnio pojawiło się tam zdjęcie z następującą jego wypowiedzią:

W moim życiu zbyt wiele razy leżałem na ziemi, żeby nie wiedzieć, że najważniejsze to walczyć dalej.




Kuba” to jedna z najlepszych książek, które miałam okazję czytać w tym roku. Polecam ją nie tylko fanom piłki nożnej, ale każdemu, kto znajduje się na większym lub mniejszym życiowym zakręcie. Jakub Błaszczykowski to człowiek godzien naśladowania. Cieszę się, że wielu młodych ludzi to właśnie jego wybrało sobie na idola, choć on sam, jak zawsze skromny, nigdy nie widziałby się na tym miejscu.

Oto, co sam Kuba powiedział o książce na jej łamach:

To bardzo ważne, żeby ci, którzy będą ją czytali, uwierzyli, że zawsze jest światełko w tunelu i że nie musisz żyć w ciągłym strachu. O tym jest ta książka, prawda? O tym, że obojętnie, jaka jest prawda, nie wolno się jej wstydzić (...) Wiem, że nie zbawię całego świata. Ale jeśli będą tacy, którzy nabiorą wiary w to, że im też, tak jak mnie, może się udać, to to będzie mój wielki sukces. Kiedy nie zrezygnują z walki o siebie i o normalne życie [4].

Przypisy:
1. s. 306
2. Ibidem
3. s. 246
4. s. 20.

P.S. I tylko jestem ciekawa... przepisu na murzynka p. Agaty, czy robi go tak samo jak moja mama. ;) Aż naszła mnie ochota, chyba zaraz zrobię to ciasto. :)

45 komentarzy:

  1. Piękna recenzja ciekawej książki. Szacun dla Kuby. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuba zdobył mój szacunek i na pewno będę mu kibicować w kolejnych meczach!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również ogromnie szanuje Kubę za jego talent to przede wszystkim, za to, że nie robi z siebie gwiazdy, za to, że nie wiem kim jest jego żona, bo żona powinna być zżoną a nie idiotyczą wags. To wspaniałe, że ma swoje życie i prywatność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię go właśnie dlatego, że ma normalną żonę, a nie WAG i że nie gwiazdorzy.

      Usuń
  4. Zwróciłam uwagę na Kubę już 4 lata temu, wszyscy kibicowali Lewandowskiemu, a ja właśnie wierzyłam w talent Błaszczykowskiego. Fantastycznie się chłopak rozwinął i pozostał sobą, za co należy mu się ogromny szacunek. Książkę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ja też zwróciłam na niego uwagę na Euro 2012. :) Książkę gorąco polecam!

      Usuń
  5. Kocham Kubę! Dzięki za tą recenzję! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Kubę, jest on moim zdaniem wspaniałym piłkarzem jak i człowiekiem. Koniecznie muszę ją przeczytać :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co napisałaś. A książkę gorąco polecam. :)

      Usuń
  7. uu to spojrzenie :kup mnie " ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. NIE MA LEPSZEGO OD KUBY BŁASZCZYKOWSKIEGO, NIE MA LEPSZEEEGO OD KUBY BŁASZCZYKOWSKIEEEEGO!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za wyznanie ;) Oczywiście podpisuję się pod nim, nie ma lepszego od Kuby Błaszczykowskiego! :)

      Usuń
  9. Świetny post! :)
    Zapraszam do obserwowania mojego bloga: http://wika5466.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. :) Zaraz zajrzę na Twojego bloga. :)

      Usuń
  10. Gole dla mamy: https://www.youtube.com/watch?v=CULhDLrYgLE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ten filmik. Chwyta za serce...

      Usuń
  11. Świetny post :) Kuba jest bardzo wybitnym piłkarzem i od samego początku to właśnie Błaszczykowski był dla mnie wzorem piłkarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co napisałaś, Kuba to wzór piłkarza. Człowieka zresztą też. :)

      Usuń
  12. Świetny post :) Kuba jest bardzo wybitnym piłkarzem i od samego początku to właśnie Błaszczykowski był dla mnie wzorem piłkarza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta ksiazka na pewno spodoba sie sporej grupie osob!

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuba jest jednym z moich autorytetów i nie tylko dlatego, że ostatnio odbyło się EURO 2016, na którym zyskał dziesiątki nowych fanów. ;) Od kilku lat jestem wielką fanką piłki nożnej, a tego człowieka może każdy z nas podziwiać. Zamierzam przeczytać tę książkę, chociaż jeszcze jej nie zakupiłam. Recenzja świetna. ;)

    Pozdrawiam,
    www.gronercik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Kuba to człowiek godny podziwu. A książkę gorąco polecam. :)

      Usuń
  15. Ja tam od zawsze lubiłam Kubę Błaszczykowskiego, jego historia jest smutna, ale widać ile, że się nie poddał, osiągnął bardzo dużo!
    Świetna recenzja :) Z chęcią kiedyś sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam go na Euro 2012. Wtedy też dowiedziałam się o tym, co przeżył jako dziecko. Koniecznie sięgnij po jego książkę. :)

      Usuń
  16. Fajna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo szanuję go jako człowieka :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com
    facebook.com/Veronica-Lucy-1640180546233277/
    instagram.com/weronikawachowiec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo go szanuję. :) Zaobserwowałam Twojego bloga. :)

      Usuń
  18. Książka wydaje się być bardzo ciekawa, myślę że ją zakupię. Uwielbiałam tegoroczną grę Kuby na Euro :)
    POZDRAWIAM,
    MALWA

    OdpowiedzUsuń
  19. Zachęcająca recenzja :) I też bardzo lubię murzynka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam tę książkę w księgarni na półce, wyglądała bardzo zachcająco, jednak jej nie kupiłam. Dlaczego? Sama nie wiem. Po tej recenzji jednak chyba wrócę tam jutro i ją kupię :)!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kuba to cudowny facet i bardzo go szanuję! Książka ta- jak i wiele innych właśnie o nim leży na półce w moim pokoju! :)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. też widziałam tę książkę na półkach księgarni, muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post, Kuba zasługuje na wielki szacun! Chętnie przeczytam książkę :)
    www.ibejhlojda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. To prawda - moda na takie ksiazki trwa w najlepsze. Ale o ilez ciekawszy bylby dziennik pilkarza Blaszczykowskiego! Taki nie lukrowany, meski, intensywnie pisany i np. Bedacy historia jednego sezonu, lecz wydana w 4 lata po jego zakonczeniu, po dystansie wielu miesiecy.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...