sobota, 27 sierpnia 2016

One, two, three, four... Five o'clock, czyli czas na herbatę!




Uwielbiam pić herbatę. W chłodne dni rozgrzewa mnie bardziej niż grzane wino, latem - orzeźwia równie dobrze jak woda z cytryną. Przy herbacie uwielbiam też czytać i… snuć opowieści. Bo przy tym napoju równie przyjemnie się czyta, co i rozmawia. Choć lato chyli się ku końcowi, nie chcę się z nim żegnać. I choć wczoraj wracając z pracy, pod moimi nogami szeleściły pierwsze opadłe liście, lato wciąż trwa. W letnie dni wspaniale jest wypić mrożoną herbatę… Do tego powieść o bardzo intrygującym tytule “Ta książka uratuje ci życie” A. M. Homes. A potem, jak to się mówiło w dwudziestoleciu międzywojennym, kameralny “fajf” w towarzystwie znajomych.



“Fajf”, czyli “five”, a dokładnie “five o’clock”, czyli piąta po południu. Tradycja picia herbaty o tej godzinie przyszła do nas oczywiście z Wielkiej Brytanii. “Fajfy” były szczególnie popularne, jak już wspomniałam, w dwudziestoleciu międzywojennym. Chodził na nie m.in. Nikodem Dyzma, bohater powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. “Five o’clock” to również sklep z herbatą, którego produkty nam podczas tego fajfu towarzyszyły. Jako że za oknem sierpniowy żar lał się z nieba, przygotowałam trzy rodzaje herbat w wersji ice tea. Pierwszy napój był na bazie herbaty Mojito, drugi - Lemoniada Iced Tea, a trzeci, mój ulubiony - Vesper. Pierwszy raz miałam okazję posłodzić herbatę cukrem cytrynowym. Specjalnie na tę okazję kupiłam modne obecnie szklanki z uchem, przykrywką i słomką.


Na początek kilka słów o każdej z herbat ze strony www.fiveoclock.eu


Mojito


Niezwykle odświeżająca czarna herbata z dodatkiem mięty pieprzowej, trawy cytrynowej, podkreślona kandyzowanym ananasem, listkami jeżyn oraz płatkami słonecznika i białego hibiskusa.


Lemoniada Iced Tea. Summer Tea Collection


Kompozycja zielonej, chińskiej herbaty gunpowder wzbogacona kawałkami imbiru i trawą cytrynową. Zagęszczony sok z cytryny i grapefruita oraz wyciąg z jabłek nadaje całości owocowego posmaku. Polecana osobom poszukującym naturalnego orzeźwienia i wzmocnienia. Gasi pragnienie i stanowi źródło witamin oraz mikroelementów. Osoby aktywnie spędzające czas znajdą w niej ciekawą propozycję. Szczególnie polecana w wersji schłodzonej.



Vesper


Wyborne połączenie cząstek malin, skórki cytryny i płatków słonecznika. Zbalansowana w mocy chińska czarna herbata znakomicie pasuje do podwieczorków i śniadania na słodko. W okresie wiosenno-letnim polecamy przygotować z niej typową Iced Tea. Dodatek plastrów cytryny i świeżych malin sprawi, że napar będzie bogaty w odczucia smakowe.



Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym choć trochę nie pokombinowała i nie wzbogaciła zaparzonych, a później schłodzonych herbat w smakowite dodatki. Oto moje przepisy na trzy różne mrożone herbaty, które można podawać nie tylko na fajfie. :) Może właśnie takie pił Nikodem Dyzma? Kto wie…




Mojito (na 1 porcję)


1 łyżeczka herbaty Mojito
kilka listków mięty
plasterek cytryny
1 łyżeczka cukru cytrynowego
kilka kostek lodu


Zaparzyłam herbatę przez ok. 3-5 min. w szklance wody. Następnie przelałam ją do dekoracyjnej szklanki i poczekałam aż całkowicie wystygnie. Kiedy to nastąpiło, wstawiłam ją na jakiś czas do lodówki. Po wyjęciu dodałam kilka listków świeżej mięty, plasterek cytryny oraz parę kostek lodu. Posłodziłam cukrem cytrynowym.


Lemoniada Iced Tea (na 1 porcję)


1 łyżeczka Lemoniady Iced Tea
kilka listków mięty
plasterek cytryny
1 łyżeczka cukru cytrynowego
kilka kostek lodu


Przygotowałam ją dokładnie tak samo jak Mojito.


Vesper (na 1 porcję)


1 łyżeczka herbaty Vesper
kilka malin oraz borówek
1 łyżeczka cukru cytrynowego
kilka kostek lodu


Przygotowałam ją tak samo jak Mojito i Lemoniadę Iced Tea, tylko zamiast listków mięty i plasterka cytryny dodałam maliny i borówki.


Każda z herbat jest jedyna w swoim rodzaju. Moją faworytka to Vesper, choć dwie pozostałe niedużo jej ustępują. Są niezwykle orzeźwiające, przypadły mi do gustu o wiele bardziej niż pita wcześniej zwykła, czarna schłodzona herbata z plasterkiem cytryny i kostkami lodu. Mają bardzo bogaty smak, który - tak mi się wydaje - podkreśliłam jeszcze dodanymi do nich owocami i listkami mięty. W kolejne dni popijałam je jeszcze po powrocie z pracy przy czytaniu książki, której zresztą jeszcze nie skończyłam. Może dziś się uda.... A tymczasem idę korzystać z ostatnich dni lata (choć tak naprawdę przecież kończy się ono w drugiej połowie września).

Aha! Jeszcze jedno, na facebookowym profilu sklepu Five o’clock trwa konkurs. Zachęcam do wzięcia w nim udziału, macie czas do 29.08.2016 do północy.

6 komentarzy:

  1. Ja teraz zachwycam się herbatą cynamonową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam cynamon, muszę wypróbować. :)

      Usuń
    2. O tak i do tego suszone kawałki skórki pomarańcza 😄

      Usuń
  2. Nie jestem miłośnikiem herbat... ale bardzo mnie zaciekawiłaś tym postem. Wyruszam na poszukiwania "mojito"! :D Powodzenia w dalszym blogowaniu, pozdrawiam!
    http://azami00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana zaskoczyłaś mnie, jestem Wielka fanką herbaty a o tych mieszkaniach nie słyszałam. Osobiście zasmakowałam W zielonych mieszkaniach za to mój mąż lubi połączenia czerwonej herbaty. Zaintrygowało mnie to moijto, bardzo ☺ będę musiała się bliżej przyjrzeć ich ofercie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Herbatę z malinami mogę pić litrami - reszta się nie liczy :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie choć kilka słów w komentarzu. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...